logo

Wkrótce trzy brygady obrony terytorialnej na wschodzie kraju

Środa, 25 listopada 2015 (18:30)
Aktualizacja: Środa, 25 listopada 2015 (19:54)

W perspektywie roku na granicy wschodniej mają zostać zorganizowane co najmniej trzy brygady obrony terytorialnej – zapowiedział minister obrony Antoni Macierewicz. MON zamierza też wydłużyć ponad 12 lat maksymalny czas trwania kontraktów z szeregowymi zawodowymi.

Macierewicz wśród najistotniejszych zadań na najbliższy czas wymienił zorganizowanie obrony terytorialnej kraju. Podkreślił, że rozumie ją jako immanentną część polskiej armii.

Minister poinformował, że w perspektywie roku MON zamierza doprowadzić „do zorganizowania i uruchomienia na granicy wschodniej co najmniej trzech brygad”.

– Koszt tego przedsięwzięcia nie przekroczy 300-350 mln zł, a jest ono z punktu widzenia obrony RP jednym z istotniejszych zadań – powiedział Macierewicz.

Zaznaczył, że obrona terytorialna kraju nie zastąpi dozbrojenia armii ani sojuszy. Dodał, że głównym zadaniem związanym z sojuszami jest doprowadzenie do tego, by warszawski szczyt NATO w lipcu 2016 r. „podjął kierunkową decyzję o możliwości stacjonowania na terenie RP oddziałów i baz naszych sojuszników”.

Za jeden z problemów wojska Macierewicz uznał ustawowe ograniczenie kontraktów zawieranych z szeregowymi zawodowymi do maksymalnie 12 lat.

– Ułomność tego rozwiązania jest oczywista dla każdego i chcę jasno powiedzieć, że przekazałem pani premier stanowisko MON, które zostanie w najbliższych dniach ujęte w postaci nowelizacji stosownej ustawy, tak aby szeregowi mogli pełnić służbę w takim wymiarze, w jakim spełniają najwyższe wymogi wynikające ze stanu zdrowia i ich innych zdolności – powiedział szef MON.

Podkreślił, że wobec tych żołnierzy będą stosowane „bardzo ostro i zdecydowanie” przepisy w sprawie zdolności do służby.

– Ale jeżeli będą je spełniali, to siły zbrojne bardzo chętnie wykorzystają ich możliwości, zdolności i gotowość służenia w armii – powiedział Macierewicz.

Ze wstępnych wyliczeń MON wynika, że takie rozwiązanie spowoduje wzrost wydatków budżetowych, ale dopiero od czwartego roku od wejścia w życie tej decyzji. Koszty mają wówczas wynieść 73 mln zł, a następnie rosnąć do 213 mln zł w siódmym roku.

RP