logo

Gmina Giżycko broni się przed farmami wiatrowymi

Sobota, 2 stycznia 2016 (08:42)
Aktualizacja: Sobota, 2 stycznia 2016 (10:36)

Gmina Giżycko zleciła opracowanie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który ma uniemożliwić na jej terenie powstanie farm wiatrowych. Możliwość lokalizacji tego rodzaju inwestycji w okolicach Giżycka przewidują plany samorządu województwa.

Wójt gminy Giżycko Marek Jasudowicz poinformował, że plan zagospodarowania przestrzennego dla tej gminy ma być opracowany za 1,5 roku; obejmie 1,5 tys. ha.

– Przygotuje go firma z Olsztyna, z którą już podpisaliśmy umowę. Będzie nas to kosztowało 60 tys. zł – powiedział Jasudowicz i dodał, że gminie szczególnie zależy na opracowaniu planu, ponieważ zamierza w nim wprowadzić zapisy uniemożliwiające budowę farm wiatrowych.

– Mamy nadzieję, że dzięki zapisom planu uniemożliwimy takie inwestycje w naszej gminie – zaznaczył Jasudowicz.

Inwestorzy byli zainteresowani stawianiem farm wiatrowych m.in. w okolicach wsi Upałty, Kożuchy i Kruklin. Szacowano, że może tam stanąć ok. 30 wiatraków. Pomysłom tym sprzeciwili się m.in. mieszkańcy prowadzący działalność agroturystyczną.

Farmy wiatrowe w woj. warmińsko-mazurskim budzą ogromne kontrowersje, bo z jednej strony duże obszary wolne od zabudowań i występujące w regionie częste silne wiatry sprzyjają takim inwestycjom, z drugiej zaś wysokie wiatraki psują krajobraz regionu. Z tego powodu przed kilkoma laty samorząd wojewódzki opracował mapę obszarów, w których można lokować farmy wiatrowe. Na tym planie zaznaczono także miejsca, w których ze względów krajobrazowych i środowiskowych takie inwestycje są wykluczone.

– Gmina Giżycko jest w tym planie wskazana jako obszar, w którym można lokować farmy wiatrowe, ale nas ten plan nie ogranicza przed wprowadzeniem swoich zapisów w tej kwestii – podkreślił Jasudowicz.

W woj. warmińsko-mazurskim w ostatnich latach powstało kilkadziesiąt farm wiatrowych (ok. 150 wiatraków). Najwięcej w okolicach Kisielic, Korsz i Gołdapi. 

RP, PAP