Szydło: Nie ma możliwości przyjmowania uchodźców
Nie ma w tej chwili możliwości, by do Polski byli przyjmowani uchodźcy. Nie zgodzimy się na narzucanie Polsce ani innym krajom członkowskim jakichkolwiek przymusowych kwot dotyczących uchodźców – zapowiedział premier Beata Szydło.
– Mówimy bardzo jasno: nie ma zgody polskiego rządu na to, aby przymusowo były narzucone jakiekolwiek kwoty uchodźców – dodała.
Premier zaznaczyła, że obecnie takie stanowisko nie jest tylko i wyłącznie stanowiskiem Polski. Jak wskazała, konsekwentne pokazywanie błędnego procesu rozwiązywania kryzysu migracyjnego przez rząd PiS zaczęło przynosić efekty, że „taka refleksja zaczyna się rodzić w innych państwach członkowskich”.
– Trzeba pomagać tym, którzy tej pomocy potrzebują. Trzeba nieść pomoc, to jest nasz obowiązek. My robimy to, pomoc humanitarna jest naszym obowiązkiem i to polski rząd będzie robił, będzie kontynuował – stwierdziła Szydło.
Jak dodała, obecny rząd w porównaniu z rządem PO – PSL znacząco zwiększa pomoc humanitarną. Zwróciła uwagę na udział w międzynarodowych akcjach humanitarnych, m.in. z Niemcami, a także z polskimi organizacjami pozarządowymi (NGO). Wśród projektów humanitarnych wymieniła pomoc w zakresie leczenia osób poszkodowanych oraz odbudowę domów dla poszkodowanych w Syrii.
– To są konkretne projekty, to jest wymierna pomoc, którą polski rząd przeznacza dla tych, którzy tej pomocy potrzebują – podkreśliła Szydło.
– Włączamy się w te wszystkie akcje, które prowadzi Unia Europejska, jeśli chodzi o ochronę granic. Nasi funkcjonariusze są obecni wszędzie tam, gdzie tej pomocy oczekują nasi partnerzy – dodała.
W trakcie konferencji prasowej premier Szydło skomentowała też decyzję Komisji Europejskiej, która zagroziła rozpoczęciem procedury o naruszenie prawa UE, jeśli Polska, Węgry i Austria do czerwca nie przystąpią do relokacji uchodźców.
– Moje stanowisko jest niezmienne, jeżeli chodzi o kwestie uchodźców. To (decyzja Komisji Europejskiej) pokazuje tylko i wyłącznie, że mieliśmy rację nie tylko w kwestii kryzysu migracyjnego i kwestii uchodźców, ale mieliśmy również rację, mówiąc o tym, że Unia Europejska powinna bardzo głęboko zastanowić się nad swoją reformą – powiedziała premier.
Jak oceniła, „Komisja Europejska nie uczy się na swoich błędach i popełnia po raz kolejny ten sam błąd, który popełniła już kilkakrotnie, a co m.in. doprowadziło do poważnego kryzysu w Unii, jakim jest w tej chwili Brexit”.
Zdaniem premier, Komisja Europejska nie słucha państw członkowskich, nie bierze pod uwagę ich zdania, tylko narzuca swoją wolę.
– Nie boję się w tej chwili takich szumnych zapowiedzi Komisji, natomiast oczekuję, że Komisja zacznie merytorycznie i rzeczowo z nami rozmawiać, słuchać argumentów – podkreśliła Szydło.
RP, PAP

