logo

IPN będzie badał m.in. cmentarz Rakowicki w Krakowie

Środa, 11 października 2017 (20:59)

IPN w poszukiwaniu szczątków ofiar totalitaryzmów planuje zbadać w tym roku jeszcze 10 miejsc, w tym teren cmentarza Rakowickiego w Krakowie – poinformował w środę wiceprezes IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk. Prace specjalistów na krakowskiej nekropolii rozpoczną się w czwartek.

– Przed nami jeszcze 10 różnych miejsc w kraju i zagranicą, które mamy w planie do przebadania. Wierzę, że jeżeli nie wszystkie, to większość z nich, uda nam się przebadać – powiedział PAP i IAR Szwagrzyk, który w IPN odpowiada m.in. za prace Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN. Jak zapowiedział, w trakcie prac na cmentarzu Rakowickim poszukiwane będą osoby zamordowane przez komunistyczną bezpiekę w latach 1946-50 w Krakowie.

– Są to Żołnierze Wyklęci z oddziału „Ognia” i z oddziału „Wiarusy”. To kilka osób, znamy konkretne nazwiska, ale my prowadząc prace i przygotowując się do nich, nie ujawniamy nazwisk, bowiem chcemy najpierw odnaleźć ludzi, chcemy ich zidentyfikować i dopiero wtedy ujawnić nazwiska [...]. Są tam ponowne pochówki z lat 70. – czasem 60., a czasem 80. – trzeba te szczątki czasowo podjąć, rozebrać te pomniki, potem odtworzyć istniejące tam grobowce – powiedział prof. Szwagrzyk.

Poza cmentarzem Rakowickim specjaliści IPN, m.in. archeolodzy i antropolodzy, przebadają w tym roku jeszcze dziewięć miejsc. Wśród nich jest teren byłego niemieckiego nazistowskiego obozu Gross-Rosen w Rogoźnicy na Dolnym Śląsku, gdzie niedawno odkryto masowy grób, w którym odnaleziono szczątki 14 osób. Odkrycie to było efektem rozpoczętego 30 sierpnia br. ponownego śledztwa IPN dot. zabójstw „osób spośród ludności cywilnej i jeńców wojennych, znęcaniu się nad nimi i ich prześladowaniu”. Prace Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN mają rozpocząć się tam w przyszłym tygodniu.

Jednym z miejsc, gdzie IPN rozpoczął poszukiwania w ostatnich dniach, jest Las Turzański na Podkarpaciu. To miejsce egzekucji i ukrycia ciał ofiar obozu NKWD w Trzebusce, który funkcjonował od sierpnia do listopada 1944 r. Historycy oceniają, że było w nim uwięzionych ok. 2,5 tys. osób. Ok. 10 proc. z nich zostało straconych w okolicznych lasach. Biuro Poszukiwań i Identyfikacji podało, że podstawą egzekucji miały być wyroki Wojennego Trybunału I Frontu Ukraińskiego.

Wiceprezes IPN podsumował też dotychczasowe prace poszukiwawcze na Łączce cmentarza Wojskowego na Powązkach – miejsca najbardziej znanego z ukrywania przez komunistyczną bezpiekę m.in. zwłok żołnierzy powojennego podziemia, których stracono w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Ostatnie prace archeologiczne i ekshumacyjne odbywały się tam w kwietniu i lipcu br. Wiceprezes IPN przypomniał, że wydobyto wszystkie znajdujące się tam szczątki; mogą one należeć do m.in. gen. Augusta Emila Fieldorfa, rtm. Witolda Pileckiego i płk. Łukasza Cieplińskiego.

Wiceprezes IPN przypomniał też, że w Warszawie odbyły się dwa etapy poszukiwań na terenie dawnego więzienia przy ul. Rakowieckiej na Mokotowie. Jak mówił, odnaleziono tam miejsca straceń i grzebania ofiar niemieckich m.in. więźniów z początku sierpnia 1944 r., jak i ofiar komunistycznej bezpieki.

 – Myślę, że przez następne lata, bo o takiej skali działań musimy mówić na Rakowieckiej, z pewnością odkryjemy kolejne mroczne tajemnice – dodał.

Podsumowując dotychczasowe prace, wiceprezes IPN podał, że eksperci przeprowadzili poszukiwania w 25 miejscach w Polsce i zagranicą, które pozwoliły na odnalezienie szczątków ok. 170 osób. – Trwają prace genetyczne i identyfikacyjne. Ten proces będzie znacznie ulepszony w stosunku do tego, co było dotychczas. Przypomnę, że zaledwie tydzień temu podpisane zostało porozumienie o powstaniu konsorcjum sześciu uczelni medycznych, które na terenie całego kraju będą organizowały dla nas badania genetyczne – mówił prof. Szwagrzyk.

 

 

RP, PAP