logo

Białystok: Policja szukała nastolatka z Holandii

Niedziela, 10 maja 2026 (17:12)

Poszukiwany w swoim kraju jako zaginiony i odnaleziony pod Białymstokiem nastolatek z Holandii uciekł z samochodu, którym został odebrany z placówki opiekuńczej. 

W sobotę policja poinformowała, że 15-latek z Holandii – poszukiwany w swoim kraju jako osoba zaginiona - odnalazł się pod Białymstokiem. Spał przykryty kocem na przystanku w Sobolewie. Tam znaleźli go policjanci, którzy dostali zgłoszenie od mieszkańca. Pojechali w to miejsce, podejrzewając, że chodzi o osobę nietrzeźwą.

Ponieważ stan zdrowia nastolatka był dobry i nie wymagał on hospitalizacji – co potwierdzili ratownicy medyczni, Holender trafił do białostockiej placówki opiekuńczej. Tam czekał na przyjazd rodziców.

Jak poinformował w niedzielę rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa, wczesnym popołudniem komenda miejska policji w Białymstoku dostała zgłoszenie, że chłopak – po odebraniu go z tej placówki opiekuńczej – jeszcze w mieście uciekł z samochodu. Stało się to w okolicach ulicy Ciołkowskiego, w pobliżu której są tereny leśne i parkowe.

– Policjanci rozpoczęli poszukiwania, brała też w nich udział policjantka z psem tropiącym. Jak się okazało, nastolatek wrócił do placówki opiekuńczej, gdzie przebywał wcześniej – powiedział rzecznik.

Policja nie zna powodów takiego zachowania nastolatka; na razie nie wiadomo też, jak zostanie rozwiązana ta sytuacja.

Według informacji medialnych chłopak blisko miesiąc temu wyjechał rowerem z domu w Apeldoorn w Holandii i od tamtej pory nie skontaktował się z rodziną. Szukała go holenderska policja we współpracy z innymi państwami, gdy pojawiły się informacje, iż może być w Niemczech lub Polsce. 

AB, PAP