logo

Raport: W maju spadła zdolność kredytowa Polaków

Środa, 3 czerwca 2026 (09:51)
Aktualizacja: Środa, 3 czerwca 2026 (10:02)

Maj przyniósł trzeci z rzędu spadek zdolności kredytowej; np. osoba samotna zarabiająca ok. 6 tys. zł netto może liczyć na kredyt o blisko 3 proc. niższy niż w kwietniu – wynika z raportu RynekPierwotny.pl. Najbardziej, bo o ok. 5 proc., zmalała zdolność kredytowa rodzin z dzieckiem.

Z analizy BIG DATA RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl, obejmującej oferty dziesięciu banków, wynika, że w maju zdolność kredytowa spadła trzeci miesiąc z rzędu.

Przykładowo osoba samotna zarabiająca ok. 6 tys. zł netto mógła w maju liczyć na blisko 420 tys. zł kredytu o przejściowo stałym oprocentowaniu – to o ok. 3 proc. mniej niż w kwietniu. W przypadku dwuosobowego gospodarstwa domowego, zarabiającego ok. 8 tys. zł netto, spadek był podobny – do ok. 543 tys. zł (o 3 proc.). W przypadku rodzin z dzieckiem, których zarobki to 10 tys. zł netto, zdolność kredytowa skurczyła się o ok. 5 proc. – do ok. 641 tys. zł.

W ubiegłym miesiącu liczba mieszkań dostępnych cenowo dla osób samotnych spadła we wszystkich analizowanych metropoliach. W Łodzi oferta skurczyła się z ok. 5,5 tys. do ok. 5,2 tys. mieszkań (o 5 proc.), we Wrocławiu – z ok. 1,3 tys. do ok. 1 tys. (o 24 proc.), a w Warszawie – z blisko 0,9 tys. do ok. 0,7 tys. (o 24 proc.). Największy, wynoszący 26 proc. spadek odnotowano w Krakowie – z ok. 0,4 tys. do ok. 0,3 tys. mieszkań.

W przypadku bezdzietnych par w Łodzi sytuacja praktycznie się nie zmieniła – było to ok. 8,1 tys. lokali. Duże spadki odnotowano za to w Warszawie – z ok. 3,8 tys. do ok. 3,4 tys. (o 10 proc.), we Wrocławiu – z ok. 4,3 tys. do ok. 3,7 tys. (o 13 proc.). Największy spadek, wynoszący 16 proc. dotyczył Krakowa – z ok. 3,3 tys. do ok. 2,8 tys.

Dostępność mieszkań dla rodzin z dziećmi w Poznaniu i Łodzi pozostała stabilna – odpowiednio ok. 5,6 tys. i 9,1 tys. mieszkań. Natomiast w Warszawie skurczyła się o 8 proc. – z ok. 7,2 tys. do ok. 6,5 tys., we Wrocławiu o 11 proc. – z ok. 6,6 tys. do ok. 5,9 tys., a w Krakowie o 14 proc. – z ok. 6,1 tys. do ok. 5,2 tys.

APW, PAP