logo

Tatry: Seria wypadków po poprawie pogody

Piątek, 17 lipca 2026 (07:47)
Aktualizacja: Piątek, 17 lipca 2026 (08:13)

Po kilku dniach deszczowej pogody czwartkowe słońce przyciągnęło w Tatry tłumy turystów. Ratownicy TOPR interweniowali tego dnia 15 razy, a trzy wypadki miały szczególnie ciężki przebieg. Poszkodowani po upadkach z dużych wysokości trafili śmigłowcem do szpitali w Zakopanem i Nowym Targu.

Jak przekazał ratownik dyżurny TOPR Marcin Firczyk, do najpoważniejszych zdarzeń doszło przed południem, kiedy szlaki były jeszcze mokre po wcześniejszych opadach deszczu. Około godz. 9.00 w rejonie Koziej Przełęczy. Turysta spadł z okolic tzw. drabinki na Zamarłej Turni do żlebu w Dolince Pustej. Na miejsce wypadku ratownicy TOPR udali się na pokładzie śmigłowca i po udzieleniu poszkodowanemu pierwszej pomocy przetransportowali go do szpitala w Zakopanem.

Niedługo później do centrali TOPR wpłynęło zgłoszenie o kolejnym bardzo groźnym wypadku na szlaku prowadzącym na Zawrat. Na odcinku ubezpieczonym łańcuchami turysta podchodzący do góry stracił równowagę i odpadł od ściany. Spadając, uderzył w turystkę znajdującą się poniżej. Oboje runęli w przepaść. Turyści nie poruszali się razem.

Na miejsce skierowano śmigłowiec z sześcioosobową załogą ratowników. Poszkodowaną kobietę zlokalizowano w żlebie. Miała liczne obrażenia ciała i była w ciężkim stanie. Mężczyzna zatrzymał się kilkadziesiąt metrów wyżej na wąskiej półce skalnej, gdzie przypadkowi turyści zabezpieczali go przed dalszym upadkiem do czasu przybycia ratowników.

Najpierw pomocy udzielono kobiecie, którą śmigłowcem przetransportowano do szpitala w Nowym Targu. Następnie ratownicy z wykorzystaniem technik linowych ewakuowali mężczyznę w miejsce umożliwiające podjęcie go na pokład śmigłowca. On również w ciężkim stanie trafił do szpitala w Zakopanem.

Jak podkreślają ratownicy, podobne zdarzenia miały miejsce już wcześniej w Tatrach.

– W eksponowanym terenie utrata równowagi przez jednego turystę może doprowadzić do strącenia kolejnych osób znajdujących się niżej na szlaku. Takie nieszczęśliwe wypadki zdarzały się wcześniej i kończyły się tragicznie – przekazał Firczyk.

APW, PAP