NIK po kontroli SOR-ów: Braki kadrowe i przeciążenie personelu
W dziewięciu szpitalach niektórzy lekarze pracowali nieprzerwanie na SOR-ach przez ponad 24 godziny, a w skrajnym przypadku przez 144 godziny – przekazała dzisiaj NIK. SOR-y traktowano jako alternatywę dla kolejek w przychodniach; niemal połowa pacjentów nie potrzebowała pomocy doraźnej – dodała.
Najwyższa Izba Kontroli poinformowała, że – jak wynika z kontroli przeprowadzonej od 1 stycznia 2023 r. do 1 września 2025 r. – „w dziewięciu szpitalach niektórzy lekarze pracowali nieprzerwanie na SOR-ach przez ponad 24 godziny, a w skrajnym przypadku – w szpitalu powiatowym w Sulęcinie – przez 144 godziny, podobnie jak lekarz pogotowia ratunkowego w Radomiu”.
Dodała, że długotrwałe świadczenie pracy dotyczyło także ratowników medycznych. „W wojewódzkiej stacji pogotowia w Szczecinie jeden z nich przepracował w miesiącu 456 godzin, co oznacza średnio ponad 15 godzin każdego dnia” – przekazała NIK.
Jak czytamy, „przedłużanie dyżurów było możliwe dzięki zatrudnianiu pracowników medycznych na podstawie umów cywilnoprawnych, w przypadku których – w przeciwieństwie do umów o pracę – nie stosuje się limitów czasu pracy” .
Kontrola wykazała też przeciążenie SOR-ów. „Niemal połowa pacjentów, którzy tam trafiali, nie potrzebowała pomocy doraźnej w szpitalnych oddziałach ratunkowych. Spośród osób przewiezionych przez zespoły ratownictwa medycznego ponad 6 na 10 nie wymagało dalszej hospitalizacji, a tylko 6,2 proc. pacjentów znajdowało się grupie najwyższego zagrożenia zdrowotnego” – podała Izba.
Kontrolerzy ustalili, że „najwięcej chorych przypadało na dni robocze w porze dziennej, co oznacza, że SOR-y były traktowane jako alternatywa dla kolejek w przychodniach”.
Kontrola wykazała, że „brak lekarzy chętnych do pracy w ratownictwie medycznym to wciąż największy problem tego systemu”.
Jedną z rekomendacji Izby dla Ministerstwa Zdrowia jest „podjęcie kompleksowych działań zmierzających do zwiększenia zasobu kadrowego lekarzy systemu, w szczególności lekarzy specjalistów w dziedzinie medycyny ratunkowej w systemie PRM”.
APW, PAP

