Szef BBN o stałej bazie wojsk USA w Polsce
Amerykanie są otwarci na rozmowę.
– Trzeba to wykorzystać i przełożyć na proaktywne
działania, które zostaną sfinalizowane w możliwie najszybszym czasie – tak do kwestii budowy stałej bazy wojsk USA w Polsce odniósł się w rozmowie
z PAP szef BBN Bartosz Grodecki.
Szef BBN pytany o to, kiedy powstanie stała baza wojsk USA w Polsce, odparł, że na razie deklaracja Amerykanów otwiera możliwości negocjacyjne.
– Niezbędne jest efektywne działanie Ministerstwa
Obrony Narodowej w ramach zapowiadanego zespołu negocjacyjnego, który usiądzie do prac planistycznych. Musimy m.in. zdecydować, gdzie baza powstanie,
określić jakie siły ma pomieścić, zapewnić finansowanie
i rozpisać harmonogram prac – zaznaczył.
Dodał, że projekt wymaga przygotowania specjalnej ustawy umożliwiającej realizację kolejnych kroków inwestycji.
– Co ważne, Amerykanie są otwarci na rozmowę.
Trzeba to wykorzystać i przełożyć na proaktywne działania, które zostaną sfinalizowane w możliwie najszybszym czasie. Dopiero po zakończeniu negocjacji będziemy
mogli wskazywać konkretne terminy. Porozumienie
będzie podstawą, fundamentem do realizacji tego dużego
i kosztownego przedsięwzięcia – wskazał Bartosz Grodecki.
Pytany o skład zespołu negocjacyjnego odparł, że będzie
w nim strona rządowa, i ocenił, że powinien znaleźć się
też przedstawiciel prezydenta Karola Nawrockiego.
Szef BBN, pytany o rotację amerykańskich żołnierzy przebywających obecnie w Polsce, odparł, że łączna
liczba żołnierzy USA oscyluje wokół 7 tys., a po zapowiedzi dotyczącej skierowania kolejnych 5 tys. będzie ich
ok. 12 tys.
– Na ten moment nie znamy ostatecznych odpowiedzi
w kwestii terminu przybycia czy tego, jakiego komponentu wojsk możemy się spodziewać. Wszystko jest obecnie
w rękach planistów i decydentów. Sekretarz Wojny Pete Hegseth ma wkrótce podjąć decyzje dotyczące kształtu
sił w Europie, m.in. w oparciu o rozwiązania, które zaproponował mu naczelny dowódca Sił Sojuszniczych NATO w Europie (SACEUR), czyli gen. Alexus Grynkewich
– zaakcentował Bartosz Grodecki.
APW, PAP

