Pomorskie: Odsłonięto tablicę upamiętniającą ks. Józefa Waląga
W Pruszczu Gdańskim (Pomorskie) odsłonięto dzisiaj tablicę pamiątkową poświęconą ks. Józefowi Walągowi – kapelanowi AK, działaczowi WiN, więźniowi stalinowskiemu oraz wieloletniemu proboszczowi parafii MB Nieustającej Pomocy. W uroczystości wziął udział m.in. metropolita gdański abp Tadeusz Wojda.
W trakcie homilii metropolita gdański podkreślił, że „człowiek wierzący powinien aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym, ekonomicznym i politycznym, troszcząc się o dobro wspólne”.
– Ewangelia przypomina nam, że za decyzje podejmowane w życiu publicznym odpowiadamy nie tylko przed ludźmi, ale także przed Bogiem – powiedział.
Jak zaznaczył, życiorys ks. Waląga wpisuje się w to przesłanie. – Przez wiele lat parafianie nie znali szczegółów jego wojennej i powojennej działalności konspiracyjnej. Był człowiekiem skromnym, nie szukał rozgłosu. Jego życie pozostaje jednak świadectwem odwagi, wierności wartościom, odpowiedzialności za Ojczyznę i bezinteresownej służby drugiemu człowiekowi – podkreślił metropolita gdański.
Burmistrz Pruszcza Gdańskiego Janusz Wróbel wskazał, że pamięć o ks. Józefie Walągu jest fundamentem lokalnej tożsamości.
– Pruszcz Gdański to przede wszystkim ludzie. Nie da się opowiedzieć nowożytnej historii naszego miasta bez postaci księdza Józefa Waląga – zaznaczył.
Ksiądz Józef Waląg (1910–1997) był kapłanem archidiecezji lwowskiej, od 1942 r. kapelanem struktur Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej oraz działaczem powojennego podziemia niepodległościowego (Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”). W czasie II wojny światowej wspierał polską ludność na ziemi lubaczowskiej i organizował samoobronę przed oddziałami Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). W 1946 r. został aresztowany, a następnie skazany przez komunistyczny Wojskowy Sąd Rejonowy w Lublinie. Zwolniony na mocy amnestii w 1947 r., wyjechał na Pomorze. Przez lata był proboszczem parafii Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Pruszczu Gdańskim. Jego biografię w książce „Ksiądz w smoczej jamie” opisał dr Jan Hlebowicz z gdańskiego oddziału IPN.
APW, PAP

