Zamiast tradycyjnego bożonarodzeniowego drzewka na centralnym placu w Brukseli - Grand Place - stanęła 24-metrowa konstrukcja świetlna. To nie jedyna próba walki z Bożym Narodzeniem w tym mieście.
W ten skandaliczny sposób brukselskie władze postanowiły zastąpić tradycyjne symbole Bożego Narodzenia. Konstrukcja zbudowana z grupy ekranów telewizyjnych zwanadrzewkiem zimowym wzbudziła wiele emocji i wywołała falę oburzenia.
Jednak to nie koniec „innowacji”, które czekają brukselczyków i ich gości w tym roku. Portal The Right Perspective informuje, że poza elektronicznym drzewkiem zmieniono także nazwę „Bożonarodzeniowego Jarmarku”. Usunięto z niej nawiązanie do narodzin Chrystusa. Władze Brukseli postanowiły zastąpić słowo „bożonarodzeniowy” innym... neutralnym ideologicznie i światopoglądowo oraz mniej „kontrowersyjnym”.
Life Site News podaje, że brukselscy włodarze podjęli decyzję o zastąpieniu zielonego drzewka elektroniczną konstrukcją ze względu na możliwość „obrażenia uczuć religijnych i preferencji ideologicznych innych osób”, szczególnie lokalnej społeczności muzułmańskiej.
Radna Bianca Debaets twierdzi, że usunięcie chrześcijańskich symboli pokazuje, iż w publicznej dyskusji zwyciężył „niesłuszny argument” wrażliwości religijnej. – Podejrzewam, że odniesienie do religii chrześcijańskiej było czynnikiem decydującym – dodała. Debaets twierdzi, że decyzja miasta to kolejny krok do zlikwidowania chrześcijańskiej tradycji w Brukseli.
W ciągu dnia za 4 euro można wspiąć się na szczyt i podziwiać panoramę miasta. Jak tylko się ściemni, instalacja zmieni się w spektakl światła i dźwięku.
Na początku listopada pisaliśmy, że dwaj muzułmańscy radni z gmin Molenbeek-Saint-Jean i Anderlecht żądają wprowadzenia islamskiego prawa szariatu w ich miejscowościach. W planach chcą także, by prawo to obowiązywało w całym kraju.
Miasto nazywane „stolicą” Unii Europejskiej zamieszkiwane jest przez największą muzułmańską społeczność nie tylko w Belgii, ale także w całej Europie. Według statystyk w Brukseli mieszka ok. 300 tys. wyznawców religii Mahometa i ich liczba stale rośnie głównie ze względu na wysoki przyrost naturalny. Społeczność muzułmanów w Belgii jest bardzo młoda, co także jest ogólnoeuropejską tendencją. Blisko 35 proc. Marokańczyków i Turków mieszkających w tym europejskim kraju ma mniej niż 18 lat, zaś rdzenni Belgowie w podobnym wieku stanowią zaledwie 18 procent ludności.

