logo

Szwecja: Kryzys po aferze informatycznej

Czwartek, 27 lipca 2017 (13:29)

Opozycja w Szwecji zapowiedziała złożenie wotum nieufności wobec trzech ministrów mniejszościowego rządu pod wodzą lewicowego polityka Stefana Loefvena w związku z aferą informatyczną. Rządowi grozi upadek, a krajowi przedterminowe wybory.

Wniosek o odwołanie ministrów poparła także partia Szwedzcy Demokraci.

Ze stanowiskami mogą pożegnać się odpowiedzialna za infrastrukturę Anna Johansson, minister spraw wewnętrznych Anders Ygeman oraz minister obrony Peter Hultqvist. To najpopularniejsi ministrowie w rządzie Loefvena.

Aferę informatyczną ujawniły wiosną szwedzkie media, opisując, jak rządowe służby ds. transportu w wyniku przetargu umożliwiły firmie IBM outsourcing swoich usług do krajów Europy Wschodniej, w tym Serbii. Spowodowało to – o czym informowały służby bezpieczeństwa SAPO – wyciek wrażliwych danych o właścicielach praw jazdy oraz rejestracjach samochodów. W niepowołane ręce mogły dostać się informacje o pojazdach wojskowych, policyjnych oraz rządowych. Jak wykazano, przypadkowe osoby mogły uzyskać także rejestr kluczowych dla bezpieczeństwa narodowego dróg, portów i mostów w Szwecji.

Najważniejsi politycy początkowo nie wiedzieli o aferze lub ją bagatelizowali. W styczniu 2017 roku ze stanowiska odeszła odpowiedzialna za przetarg dyrektor zarządu ds. transportu Maria Agren. Sprawa jest przedmiotem działań służb specjalnych oraz prac komisji parlamentarnych.

Premier Stefan Loefven, naciskany przez media, określił aferę informatyczną mianem „katastrofy”. Po decyzji czterech centroprawicowych partii o wotum nieufności dla trzech ministrów szef szwedzkiego rządu zwołał naradę gabinetu. Decyzja o przyszłości rządu lub możliwym rozpisaniu przedterminowych wyborów ma zostać ogłoszona w czwartek.

Według politologów, jednym z możliwych wariantów jest dymisja rządu i powierzenie utworzenia tymczasowego gabinetu przewodniczącemu parlamentu. Wówczas taki gabinet mógłby rządzić do planowanych na jesień 2018 roku wyborów parlamentarnych. Opozycja oznajmiła, że jest gotowa przejąć rządy.

RS, PAP