logo

Izrael: Demonstracja przeciwko premierowi Netanjahu

Niedziela, 27 sierpnia 2017 (09:57)
Aktualizacja: Niedziela, 27 sierpnia 2017 (12:18)

Setki protestujących zebrały się w sobotę wieczorem w Petach Tikwie przed domem prokuratora generalnego Izraela, domagając się, by postawił premierowi Beniaminowi Netanjahu zarzuty korupcyjne. Tydzień temu policja uniemożliwiła demonstrację.

Wobec policyjnej blokady z poprzedniego weekendu Sąd Najwyższy Izraela zarządził w tym tygodniu, że protesty mogą się odbywać pod warunkiem, iż nie będzie w nich uczestniczyło więcej niż 500 osób lub nie zaczną zakłócać spokoju okolicznym mieszkańcom. Zgodnie z orzeczeniem sądu na demonstracje musi być również wcześniej wydana zgoda przez policję.

Według dziennika „The Times of Israel”, 500 protestujących apelowało w sobotę do dodatkowych manifestantów, by nie przyłączali się do demonstracji z „szacunku dla decyzji Sądu Najwyższego”.

Gazeta zauważa, że demonstracje przeciwko Netanjahu, które odbywają się każdego sobotniego wieczoru od grudnia 2016 roku, przybrały na liczebności w ostatnich tygodniach. Dwa tygodnie temu na proteście stawiło 2,5 tys. osób.

Od końca 2016 roku przeciwko Netanjahu toczą się dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy luksusowych prezentów, które premier i jego rodzina mieli otrzymywać od biznesmenów. Według mediów, Netanjahu przez siedem lub osiem lat dostawał cygara od izraelskiego przedsiębiorcy, hollywoodzkiego producenta i swego przyjaciela Arnona Milchana. Wartość tych cygar szacuje się na dziesiątki tysięcy dolarów. Biznesmen miał też oferować żonie premiera Sarze szampana, którego jedna butelka kosztuje około 100 dolarów.

Drugie śledztwo dotyczy negocjacji z właścicielem największej gazety w kraju „Jedijot Achronot”, którego Netanjahu miał przekonywać, by stawiał władze w korzystniejszym świetle.

Netanjahu wielokrotnie odpierał oskarżenia, twierdząc, że prowadzona jest wobec niego nagonka zorganizowana przez wrogie media. Agencja AP zaznaczyła jednak, że zarzuty o finansowe przestępstwa nadszarpnęły zaufanie do premiera.

Zgodnie z izraelskim prawem szef rządu nie musi rezygnować ze stanowiska, nawet jeśli postawione mu zostaną zarzuty. Przeciwnicy Netanjahu wzywają go do ustąpienia.

RS, PAP