logo

FSB żądała rozkodowania treści w komunikatorze Telegram

Środa, 27 września 2017 (12:32)
Aktualizacja: Środa, 27 września 2017 (12:35)

Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) żądała od szefów komunikatora Telegram przekazania danych umożliwiających rozkodowanie korespondencji użytkowników; firmie grozi kara grzywny – poinformował założyciel Telegramu Paweł Durow.

Opublikował on w internecie dwa dokumenty nadesłane przez FSB do biura Telegramu w Londynie. W pierwszym liście mowa jest o tym, że 14 lipca br. FSB zwróciła się do Telegramu o przekazanie jej danych „w celu rozkodowania otrzymywanych, przekazywanych, dostarczanych i przetwarzanych informacji elektronicznych”, co jest wymagane na mocy ustawy przyjętej w Rosji w 2016 roku.

Z dokumentu wynika, że Telegram nie przekazał tych danych i FSB proponuje przedstawicielowi firmy stawić się w biurze służby, by sporządzony został protokół o wykroczeniu administracyjnym.

Drugi dokument to sam protokół z datą 14 września. FSB informuje, że przedstawiciel Telegramu nie stawił się w FSB i wobec tego protokół o wykroczeniu administracyjnym został sporządzony bez jego udziału. Za naruszenie przepisów, o których jest mowa w protokole, grożą kary grzywny od 800 tysięcy do 1 mln rubli (13,8 tys. USD - 17,2 tys. USD).

Durow napisał, komentując oba dokumenty, że zdaniem prawników protokoły o wykroczeniu administracyjnym „nieuchronnie prowadzą do procesów sądowych”. W wypowiedzi dla dziennika „Wiedomosti” przyznał, że nie wie, czy wykroczenia mogą być powodem do zablokowania Telegramu w Rosji. Jednak on sam – jak sądzą prawnicy – w razie przyjazdu do Rosji może mieć kłopoty z opuszczeniem kraju.

Wcześniej Durow zapowiadał, że Telegram nie będzie udostępniał treści przesyłanych przez użytkowników. Krytykował też ustawę, na którą powołuje się FSB; oceniał, że jej wymogi są sprzeczne z konstytucją i technicznie niemożliwe do spełnienia.

RS, PAP