logo

Albanię nawiedziła potężna powódź

Piątek, 1 grudnia 2017 (20:46)

Co najmniej jedna osoba zginęła, a kilka zostało rannych w Albanii w wyniku powodzi spowodowanych trwającymi od dwóch dni ulewnymi deszczami – informują w piątek władze, ostrzegając, że sytuacja może ulec pogorszeniu. Kilkaset osób zostało ewakuowanych.

Z kataklizmem walczy 5,7 tys. żołnierzy, policjantów i ratowników. Do ewakuacji mieszkańców podtopionych terenów wykorzystano helikoptery. 

W piątek w całym kraju były zamknięte szkoły.

Ok. 120 tys. osób było pozbawionych dostaw prądu. W ciągu ostatniej doby żywioł zniszczył kilkaset domów.

Ze względu na ulewne deszcze odwołano wszystkie loty międzynarodowe. Wiele dróg jest nieprzejezdnych.

Z powodu powodzi szczególnie ucierpiała południowa część kraju. W piątek do regionu Fier, jednego z najbardziej dotkniętych klęską, udali się członkowie rządu, w tym premier Edi Rama.

Ratujmy ludzkie życie, ratujmy jak najwięcej zwierząt, a kiedy sytuacja się unormuje, zrobimy bilans zysków i strat – oświadczył Rama. 

Jak wynika z szacunków władz, pod wodą znalazło się ponad 2 tys. hektarów ziem uprawnych.

Meteorolodzy ostrzegają, że ulewne deszcze potrwają w Albanii do niedzieli. 

RP, PAP