logo

Włochy: Migracja zdominowała kampanię przed wyborami

Wtorek, 6 lutego 2018 (11:49)
Aktualizacja: Wtorek, 6 lutego 2018 (12:28)

Sprawa migracji zdominowała kolejny dzień kampanii we Włoszech przed wyborami parlamentarnymi, które odbędą się 4 marca. Ton dyskusji nadał lider centroprawicy Silvio Berlusconi, który powiedział, że migranci stanowią „bombę socjalną, gotową do wybuchu”.

Poniedziałek minął pod znakiem polemiki po słowach byłego premiera, który w niedzielnym wywiadzie telewizyjnym zauważył, że podczas gdy za jego rządów w 2011 roku przybyło 4400 migrantów, w kolejnych latach przypłynęło ich ok. 630 tys. Spośród nich – dodał Berlusconi w swojej telewizji – 30 tys. ludzi to uchodźcy.

600 tys. zaś – jak stwierdził Berlusconi – nie ma prawa, by pozostać we Włoszech. Nazwał ich „bombą socjalną” i dodał, że gotowi są popełniać przestępstwa w kraju, do którego przybyli.

W tle dyskusji o migrantach znalazły się sobotnie wydarzenia w mieście Macerata w regionie Marche, gdzie młody Włoch zaczął strzelać na ulicy do ciemnoskórych migrantów i zranił sześciu z nich. Wszyscy pochodzą z Afryki. Mężczyzna – jak wynika z ujawnionych zeznań – wytłumaczył śledczym, że chciał pomścić 18-latkę z Rzymu, zamordowaną także w Marche pod koniec stycznia przez nielegalnego imigranta z Nigerii, który poćwiartował następnie jej zwłoki. Sprawcy strzelaniny postawiono zarzut próby dokonania masakry na tle nienawiści rasowej.

Atak 28-latka „zatruł” – jak podkreślają największe włoskie gazety – klimat kampanii wyborczej.

Berlusconi w kolejnych wywiadach kontynuuje wątek migracji. Przywódca Forza Italia i zarazem prowadzącej w sondażach koalicji ugrupowań centroprawicy oświadczył w telewizji RAI w poniedziałek, że rządząca centrolewica „nie potrafiła zatrzymać okupacji”, jak określił napływ migrantów.

RS, PAP