Płonący kontenerowiec płynie w stronę liberyjskiego wybrzeża
Ogromny kontenerowiec Marie Maersk, na którego pokładzie w środę wybuchł pożar, zmienił kurs i kieruje się w stronę najbliższego portu – liberyjskiego Freeport w Monrovii.
Płynący pod duńską banderą statek wyruszył 4 sierpnia z Rotterdamu w Holandii i zmierzał do Tanjung Pelepas w Malezji, gdzie miał dotrzeć około 6 września. Z powodu gróźb jemeńskich bojowników Huti, którzy ostrzegli przed kilkoma dniami największych światowych armatorów, że będą atakować ich statki w odwecie za współpracę z Izraelem, Marie Maersk zrezygnował z trasy przez Kanał Sueski i Morze Czerwone, wybierając dłuższą drogę wokół Afryki.
Gdy wpłynął na zatłoczony szlak przecinający Zatokę Gwinejską, załoga dostrzegła dym wydobywający się z kontenerów. W stronę statku popłynęły dwa holowniki ze sprzętem gaśniczym.
– W czwartek kontenerowiec, który wciąż znajdował się na pełnym morzu, z prędkością 1,3 węzła, czyli niecałych 2,5 km/h, popłynął w kierunku najbliższego portu, liberyjskiej Monrowii, od którego w chwili wykrycia pożaru dzieliło go ponad 250 mil morskich, czyli około 460 km – poinformował PAP zarząd liberyjskiego portu, podkreślając, że załoga kontenerowca jest bezpieczna, na statku działają wszystkie silniki i systemy, a ogień jest pod kontrolą.
JG, PAP

