logo

Na Zatoce Botnickiej uratowano narciarzy, pod którymi załamał się lód

Niedziela, 15 marca 2026 (10:53)

Para Niemców, która wędrowała na nartach z Finlandii do Szwecji przez zamarzniętą Zatokę Botnicką, została uratowana po tym, jak pod namiotem, w którym nocowali, załamał się lód – poinformowała Straż Przybrzeżna Finlandii Zachodniej.

Turyści byli w drodze z fińskiego Oulu do szwedzkiej Lulei. Oba miasta są położone naprzeciw siebie po dwóch stronach Zatoki Botnickiej w linii prostej w odległości ok. 170 km). Wędrowcy, którzy rozpoczęli wyprawę w poniedziałek, pokonali dystans 150 km. Zostali zlokalizowani przez służby ratunkowe dzięki temu, że mieli przy sobie satelitarny nadajnik sygnału niebezpieczeństwa. Ułożyli także z lodowych brył duży napis „SOS”, gdy udało im się wydostać na bezpieczny lód.

Od momentu, gdy nadali sygnał alarmowy do przybycia pomocy minęło około pięciu godzin. W wyniku załamania się lodu stracili cały sprzęt wyprawowy.

Według Centrum Ratownictwa Morskiego w Turku (MRCC) akcja ratunkowa była niecodzienna i wyjątkowo trudna ze względu na zmieniające się warunki lodowe oraz wiatr. W poszukiwaniu brały udział także samoloty wysłane ze Szwecji. Turystów trudno było jednak dostrzec z powietrza, ponieważ uformowane bryły lodu na morzu miały miejscami parę metrów wysokości, co ograniczało możliwość dokładnej obserwacji terenu.

Tej zimy, ze względu na długo utrzymujące się niskie temperatury (niemal nieprzerwanie o stycznia do końca lutego), uformowana pokrywa lodowa na Zatoce Botnickiej jest wyjątkowo gruba. Jeszcze w połowie marca – według danych instytutu meteorologicznego – grubość lodu wynosi jeszcze ok. 40-80 cm. Wiosną lód jest jednak już bardziej miękki niż jesienią i zimą.

APW, PAP