Izraelski żołnierz zginął w ataku drona Hezbollahu w południowym Libanie
Izraelska armia poinformowała dzisiaj o śmierci
19-letniego żołnierza w walkach w południowym Libanie. Jak przekazały izraelskie media, żołnierz zginął w ataku drona proirańskiego Hezbollahu.
Inny żołnierz został ciężko ranny w tym samym zdarzeniu.
W pierwszych dniach wojny, rozpoczętej amerykańsko-
-izraelskim atakiem na Iran, Hezbollah – ugrupowanie wspierane przez Iran, a działające z terenu Libanu
– zaatakował Izrael.
Władze w Bejrucie miały rozbroić Hezbollah i przejąć kontrolę nad południem kraju, tradycyjnym szyickim bastionem, z którego ugrupowanie atakowało Izrael, jednak zobowiązanie to nie zostało zrealizowane.
W połowie marca Izrael wyznaczył żółtą linię, oddzielając
w ten sposób zajęte przez siebie tereny południa Libanu. Władze w Jerozolimie utworzyły tam strefę buforową,
która ma ochronić północ Izraela przed atakami Hezbollahu.
W niedzielę sekretarz generalny Hezbollahu Naim Kassem potępił koncepcję rozbrojenia organizacji. – Nie ma czegoś takiego jak „wyłączność na broń” czy „rozbrojenie Hezbollahu” – powiedział. Termin „wyłączność na broń” odnosi się do zobowiązania Libanu do rozbrojenia Hezbollahu, co oznaczałoby, że wyłącznie armia
ma prawo do uzbrojenia.
APW, PAP

