logo

Pierwsza śmiertelna ofiara legionellozy w Nowym Jorku

Sobota, 18 lipca 2026 (08:55)
Aktualizacja: Sobota, 18 lipca 2026 (09:06)

W Nowym Jorku odnotowano pierwszą w tym roku ofiarę śmiertelną legionellozy, na którą zachorowało dotychczas co najmniej 67 osób. Władze metropolii nie ujawniły informacji dotyczących tożsamości zmarłej osoby oraz przebiegu choroby – donoszą media.

Jak podała w piątek AP, służby sanitarne prowadzą intensywne dochodzenie w celu ustalenia źródła powstania ogniska zakażeń na Manhattanie. Uwaga śledczych skupia się na systemach klimatyzacji montowanych na dachach dużych budynków, które mogą emitować parę wodną przenoszącą bakterie.

Według Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) legionelloza jest odmianą zapalenia płuc, którą można leczyć, jednak w około 10 proc. przypadków kończy się
ona śmiercią. Dla porównania, w ubiegłym roku podczas epidemii w nowojorskim Harlemie odnotowano 7 zgonów oraz ponad 100 zachorowań.

Monitorowanie obecnej sytuacji władze miasta rozpoczęły
2 lipca, po wykryciu pierwszych dwóch przypadków. Przeprowadzone badania potwierdziły obecność bakterii Legionella w wieżach chłodniczych ponad 75 budynków
w północno-wschodniej części Manhattanu, w tym
w muzeach, szkołach prywatnych i luksusowych apartamentowcach.

Obecnie nie jest jasne, który z tych obiektów stanowi bezpośrednie źródło zakażeń. Zarządcy budynków otrzymali nakaz oczyszczenia, opróżnienia oraz dezynfekcji wież chłodniczych, służących do klimatyzowania
dużych powierzchni.

AP przypomina, że bakterie Legionelli (Legionella pneumophila) rozwijają się w ciepłej wodzie i mogą rozprzestrzeniać się m.in. przez wieże chłodnicze dużych systemów klimatyzacyjnych i chłodniczych, prysznice, wanny z hydromasażem oraz inne instalacje wodne.
Do zakażenia dochodzi poprzez wdychanie skażonych kropli wody. Objawy chorobowe pojawiają się zwykle
po 2-14 dniach i obejmują kaszel, gorączkę, bóle głowy
i mięśni oraz duszności.

Pierwszy przypadek zachorowania na legionellozę odnotowano w USA w 1976 roku w Filadelfii.
W hotelu, w którym odbywał zjazd weteranów
Legionu Amerykańskiego zachorowało ponad 200 osób,
z których 34 zmarło. Okazało się, że chorobę wywołały bakterie, które rozmnożyły się w hotelowym systemie klimatyzacyjnym. To zdarzenie dało nazwę nowej
jednostce chorobowej – legionellozie,
zwanej też chorobą legionistów.

APW, PAP