Ceuta i Melilla przyjęły do ośrodków prawie 1250 małoletnich migrantów bez opieki
Blisko 1250 dzieci i nastolatków przebywa w ośrodkach dla małoletnich migrantów w hiszpańskich eksklawach w Afryce: Ceucie i Melilli.
Ich liczba wzrosła wskutek ubiegłotygodniowego kryzysu migracyjnego, kiedy przedarło się tam z Maroka ok. 60 tys. osób – podała dzisiaj agencja EFE.
Źródła w rządzie autonomicznego miasta Ceuta przekazały EFE, że w podległych Ceucie ośrodkach przebywa około 900 dzieci – wszystkie z Maroka. Władze przypuszczają, że dzieci i nastolatków bez opieki jest w eksklawie więcej, tylko nie zgłosiły się po pomoc. Lokalna policja aktywnie ich szuka, by oddać pod opiekę wyspecjalizowanym ośrodkom.
Z kolei w ośrodkach dla małoletnich migrantów w Melilli przebywa 344 dzieci – dwa razy więcej niż przed ubiegłotygodniowym kryzysem.
Podczas konferencji prasowej w poniedziałek szef władz lokalnych Melilli, Juan Jose Imbroda powiedział, że rząd centralny powinien przejąć odpowiedzialność za 260 małoletnich – czyli tych, którzy przekraczają limit wynikający z tzw. deklaracji o nadzwyczajnej sytuacji migracyjnej z 2025 r.
Deklaracja ta określa dla każdej autonomicznej wspólnoty zdolność do przejęcia odpowiedzialności nad małoletnimi migrantami pozostawionymi bez opieki w odpowiednich ośrodkach. W razie trzykrotnego przekroczenia tak ustalonego limitu miejsc deklaracja przewiduje mechanizm przenoszenia małoletnich do innych regionów autonomicznych, przy czym odpowiedzialność za taką relokację spoczywa na rządzie centralnym. Zgodnie z deklaracją Melilla może przyjąć maksymalnie 84 dzieci i nastolatków pozostawionych bez opieki.
APW, PAP

