Należy odbudować siły USA w Europie
Należy odbudować siły USA w Europie, by zapewnić pokój i uspokoić naszych sojuszników w Europie Wschodniej – apelował były dowódca sił NATO w Europie James Stavridis.
To oznacza duże koszty, bo np. w Polsce brak struktur, by na stałe wysłać znaczne siły.
– Podzielam obawy generała Philipa Breedlove’a (dowódca sił NATO w Europie), że nie ma powodów, dla których tak dużo rosyjskich sił stacjonuje przy granicy innego suwerennego kraju, zwłaszcza po tym, jak byliśmy świadkami rosyjskiego ataku na Krym. To naturalnie podwaja, a nawet potraja ryzyko konfrontacji – powiedział podczas briefingu zorganizowanego wczoraj przez Radę Stosunków Zagranicznych (CFR) emerytowany admirał James Stavridis, były Naczelny Dowódca Sojuszniczych Sił Europy.
Stavridis wysoko ocenił zdolności rosyjskich sił. Ale jego zdaniem szanse, by prezydent Rosji Władimir Putin zdecydował się ich użyć, by zaatakować kolejne regiony Ukrainy, są małe: „może jedna na trzy”. – Z wojskowej perspektywy pokonanie Ukraińców poszłoby im łatwo, ale nie obyłoby się to bez kosztów – powiedział, przewidując opór ze strony wojsk ukraińskich i ofiary. – Nie myślę, że Putin chciałby, by takie sceny były pokazywane w telewizjach na całym świecie – dodał Stavridis.
Niemniej jego zdaniem należy przynajmniej częściowo odbudować obecność amerykańską w Europie, znacznie ograniczoną od czasu zakończenia zimnej wojny. – Nie uważam, że gdybyśmy utrzymali ten sam poziom (wojsk), to znacząco wpłynęłoby to na kalkulację (Putina w sprawie Krymu). Ale uważam, że powinniśmy teraz odbudować część naszych sił w Europie. Należy to zrobić, by zapewnić pokój. Myślę, że uspokojenie sojuszników jest bardzo, bardzo ważne – powiedział Stavridis.
AN, PAP

