logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Módlmy się za Mary

Poniedziałek, 29 maja 2017 (01:40)

Nie zapadł wyrok w sprawie kanadyjskiej obrończyni życia Mary Wagner, która od grudnia zeszłego roku przebywa w więzieniu. Kolejna rozprawa ma się odbyć 9 czerwca br.

 

Mary Wagner po raz kolejny została pozbawiona wolności 12 grudnia 2016 r. Aresztowano ją po tym, jak z białymi i czerwonymi różami weszła do tzw. kliniki aborcyjnej w Toronto. Prosiła kobiety, aby nie zabijały swoich dzieci.

Ostatnia rozprawa dotycząca popełnionego przez nią „przestępstwa” odbyła się pod koniec zeszłego tygodnia. Spodziewano się nawet, że może podczas niej zostanie ogłoszony wyrok, jednak tak się nie stało. Obecne, kolejne już prace procesowe w sprawie Mary Wagner wciąż się przeciągają.

Półtora roku więzienia dla Mary Wagner żąda prokurator, która zapowiedziała również, iż będzie się domagać, aby sąd nie zaliczył czasu spędzonego przez Mary w areszcie na poczet zasądzonej jej kary. Takie postawienie sprawy przez prokurator bulwersuje, tym bardziej że w kanadyjskich sądach powszechna jest praktyka zaliczania jednego dnia spędzonego w areszcie na poczet 1,5 dnia orzeczonej skazanemu kary. Tak postępuje się nawet w przypadku osadzonych za najcięższe przestępstwa.

– Czekamy na ogłoszenie wyroku. Chcielibyśmy, aby był uniewinniający. Jednak znając realia Kanady, gdzie dziecko zyskuje prawa dopiero w chwili narodzin, mamy choć nadzieję, mimo zapowiedzi prokurator, że sąd zdecyduje, iż Mary Wagner, obrończyni życia, będzie mogła już niebawem opuścić więzienie – komentuje Jacek Kotula z rzeszowskiego oddziału Fundacji PRO – Prawo do Życia. Podkreśla jednocześnie, że kanadyjska obrończyni życia nie spocznie w upominaniu się o prawa dziecka do życia od poczęcia. Kotula jest jednym z organizatorów Marszu dla Życia i Rodziny, który przeszedł wczoraj ulicami Jarosławia. Również tam pamiętano o Mary Wagner, modląc się za nią Różańcem Świętym.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Małgorzata Bochenek

Nasz Dziennik