5 listopada około 3000 Filipińczyków zebrało się na Mszy św. Po niej odbyła się procesja wzdłuż Abenida Epidanio de los Santos, historycznej autostrady w Manili, gdzie pokojowy protest pomógł zakończyć dyktaturę Ferdynanda Marcosa w 1986 roku.
W homilii arcybiskup Villegas wezwał Filipińczyków do pracy na rzecz sprawiedliwości. – Pokój wam, zamordowanym braciom i ofiarom pozasądowych zabójstw. Niech Pan obdarzy was pokojem w swoim królestwie, tym pokojem, którego świat wam nie dał! – mówił.
Kaznodzieja apelował, by ta krew przemówiła i zmusiła do działania w celu przeciwstawienia się przemocy.
Od ubiegłego roku prezydent Filipin Rodrigo Duterty prowadzi walkę z ludźmi powiązanymi z handlem narkotykami. W tym czasie prawie 4 tys. Filipińczyków zostało zabitych przez policję. Podczas gdy policja twierdzi, że zabójstwa były aktami samoobrony przeciwko zbrojnym gangom, krytycy twierdzą, że siły policyjne przeprowadzają nieautoryzowane, pozasądowe egzekucje.
Biskupi wzywają Filipińczyków do pokuty.
– Podejmijcie modlitwę i pokutę, aby zaczęło się uzdrawianie. Zatrzymanie zabijania – to tylko jeden duży krok – powiedział ksiądz arcybiskup Socrates Villegas, przewodniczący konferencji biskupów filipińskich. – Ludu Boży, wróćmy do Pana! – zaapelował.

