logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: RAUL MARTINEZ / PAP/EPA

Leon XIV: Byłem przekonany o konieczności tej podróży

Piątek, 6 listopada 2026 (21:17)

Aktualizacja: Piątek, 6 listopada 2026 (21:22)

Leon XIV, lecąc z Rzymu do Montevideo, podkreślił w rozmowie z dziennikarzami, że był przekonany o konieczności odbycia tej podróży apostolskiej. Nawiązując do trzech odwiedzanych krajów – Urugwaju, Argentyny i Peru – zaznaczył, że każdy z nich ma własną, specyficzną historię, a zarazem wiele cech wspólnych i różnic – informuje VaticanNews.

Około półtorej godziny po starcie z rzymskiego lotniska Fiumicino Ojciec Święty przywitał się z dziennikarzami, korespondentami i operatorami kamer. „Buongiorno a tutti, buenos días, good morning everyone” – powiedział, witając ich w trzech językach.

Podziękował za ich służbę i wykonywaną pracę, którą określił jako bardzo ważną dla szerzenia Bożego orędzia pokoju i dobra.

– Wiem, że wiele osób miało wątpliwości co do powodzenia tej podróży. Przyznaję jednak, że od pierwszego dnia nie miałem żadnych wątpliwości. Byłem przekonany, że ta podróż musi się odbyć. Jestem naprawdę zadowolony i dziękuję Bogu, a także wspaniałym pracownikom służby medycznej, którzy są tu dzisiaj. Mogę powiedzieć, że czuję się całkiem dobrze, a wy jesteście tego świadkami – powiedział Leon XIV.

Wiele pytań dziennikarzy dotyczyło zdrowia Papieża. Zapytany, czy podczas pobytu w Lourdes we Francji modlił się w swojej intencji, odpowiedział, że w tamtym czasie nie było żadnych oznak problemów zdrowotnych, a podstawowe wyniki były prawidłowe. „O wiele bardziej martwiłem się o zdrowie ludzi, którzy tam byli” – wyjaśnił.

Mówiąc o priorytetach swojego pontyfikatu po przebytej operacji, podkreślił potrzebę dalszego okazywania bliskości osobom chorym. „Chciałbym też powiedzieć ludziom, że opieka zdrowotna musi być prawem dla wszystkich” – zaznaczył.

Do osób chorujących na raka skierował przesłanie: „Nie bójcie się. Wczesna diagnoza to najlepsza droga, dlatego regularne badania są błogosławieństwem”.

Ojciec Święty opowiedział również, że podczas pobytu w szpitalu Gemelli czytał brewiarz, książki do modlitwy i gazety. Nie wrócił jeszcze do gry w tenisa. „Jeszcze nie, ale to zrobię” – zapewnił.

Podczas lotu do Urugwaju jeden z dziennikarzy przekazał Papieżowi list, napisany przez polską młodzież z Francji. Młodzi Polacy dziękowali Papieżowi za wrześniową wizytę i za to, że podczas czuwania na Stade de France nazwał ich pokolenie „świętymi Francji”. 

Autorami listu są nastolatkowie z duszpasterstwa polskich i polonijnych rodzin, prowadzonego w podparyskiej miejscowości Courbevoie przez wspólnotę Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu. Przed kilkoma tygodniami uczestniczyli w tygodniowym wyjeździe formacyjnym, którego tematem była m.in. niedawna wizyta Leona XIV we Francji, a także refleksja nad tym, co dla ich pokolenia oznacza bycie częścią Kościoła. Zrodził się pomysł, by przemyśleniami podzielić się z samym Ojcem Świętym.

Na lotnisku w Montevideo Ojca Świętego powitał prezydent Yamandú Orsi oraz delegacja miejscowego episkopatu z kard. Danielem Sturlą, metropolitą Montevideo. Obecny był także nuncjusz apostolski w Urugwaju ks. abp Gianfranco Gallone. Dzieci wręczyły kwiaty Leonowi XIV, który wcześniej wysłuchał wojskowego hejnału, granego na trąbce, i przeszedł przed frontem kompanii honorowej.

Samochodem Papież i prezydent przejechali do budynku wojskowej bazy lotniczej, gdzie po kolejnym hejnale Leon XIV został powitany przez władze wojskowe. Następnie odbył kilkuminutową rozmowę z szefem państwa.

Z lotniska im. Generała Cesáreo L. Berisso Leon XIV odjechał na Plac Niepodległości w centrum Montevideo, gdzie odbędzie się oficjalna ceremonia powitania oraz spotkanie z władzami, społeczeństwem obywatelskim i korpusem dyplomatycznym.

APW, KAI

NaszDziennik.pl