logo
logo

Zdjęcie: / Inne

Sprawy i ludzie na tle życia ks. Henryka Peszki

Niedziela, 30 lipca 2017 (14:37)

Aktualizacja: Środa, 16 sierpnia 2017 (14:42)

W okresie PRL szereg osób żyło w „półcieniu”, ukrywając swoje poglądy, przeszłość, wykształcenie czy pochodzenie i koneksje rodzinne. Ze zrozumiałych względów stanowiły one balast, który komplikował i tak trudne życie w Polsce pod komunistycznymi rządami.

Zakazana, wręcz niebezpieczna była pamięć o agresji sowieckiej, Katyniu i sprawcach tej zbrodni, podziemiu antykomunistycznym, wreszcie o gehennie komunistycznych więzień. Po upadku komunizmu rozpoczął się proces ujawniania zbrodni systemu komunistycznego. Niektórzy świadkowie i ofiary systemu komunistycznego w przekonaniu o tym, iż wolna Polska kiedyś nadejdzie, odważyli się z czasem ujawnić przechowywane przez lata w ukryciu dokumenty, notatki czy wspomnienia.

Jedną z takich osób, która poprzez opisanie swojej drogi życiowej pozostawiła po sobie trwały ślad w pamięci mieszkańców rodzinnej Kraczkowej oraz wiernych diecezji kieleckiej, jest niezwykle zasłużony dla tej diecezji ks. Henryk Peszko. Jego wspomnienia z lat 1910-1946, zatytułowane „Sprawy i ludzie na tle jednego mojego życia. Wspomnienia kieleckiego duchownego z lat 1910-1946”, nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, opublikowali w 2016 r. prof. Ryszard Gryz i Karolina Święcich.

Ks. Peszko urodził się 29 XI 1910 r. w Kraczkowej, położonej na terenie diecezji przemyskiej, jak sam napisał – w rodzinie „rolników kmieci – zawsze wolnych”. Gimnazjum ukończył w Łańcucie w 1932 r. Jego powołanie kapłańskie rodziło się pod wpływem m.in. ówczesnego proboszcza w Kraczkowej ks. Stanisława Dahla. W tym samym roku Henryk Peszko został alumnem Wyższego Seminarium Duchownego w Kielcach, choć jako wierny diecezji przemyskiej powinien realizować swoje powołanie w Seminarium Duchownym w Przemyślu. Jak jednak tłumaczy w swoich notatkach, to ostanie było wówczas przepełnione kandydatami. W 1937 r. Henryk Peszko przyjął święcenia kapłańskie. Jako wikariusz w Jędrzejowie we wrześniu 1939 r.  został aresztowany na 10 dni przez Niemców jako zakładnik. Po zwolnieniu głosił kazania zawierające patriotyczne treści. Z obawy przed ewentualnymi skutkami swojej postawy na początku 1940 r. został wikariuszem w Busku-Zdroju, gdzie w czerwcu 1940 r. został zaprzysiężony do ZWZ – AK. W listopadzie 1943 r. biskup kielecki Czesław Kaczmarek mianował go wikariuszem parafii katedralnej w Kielcach. Młody ks. Peszko prowadził w Kielcach zajęcia w ramach tajnego nauczania oraz sprawował posługę duszpasterską dla AK. Ukoronowaniem działalności konspiracyjnej ks. Peszki było mianowanie go w czerwcu 1944 r. kapelanem w stopniu kapitana 4. Pułku Piechoty Legionów AK. Pod pseudonimem „Wicher” ks. Peszko przeszedł szlak bojowy w ramach akcji „Burza”. Na początku 1945 r. otrzymał awans na majora oraz został odznaczony Krzyżem Walecznych i Krzyżem Virtuti Militari V klasy. Z obawy przed aresztowaniem przez Niemców ks. Peszko został przez bp. Czesława Kaczmarka najpierw skierowany do parafii w Chęcinach, potem zaś na urlop zdrowotny. Po krótkim pobycie w parafii Dębno w lutym 1945 r. ks. Peszko powrócił do parafii katedralnej w Kielcach. Rozpoczął wtedy też pracę w Kieleckiej Kurii Diecezjalnej. Pełnił w niej obowiązki notariusza. W obliczu wzmagania się konfrontacyjnej postawy władz komunistycznych wobec Kościoła katolickiego latem 1946 r. wyjechał do pracy na terenie Administracji Apostolskiej Dolnego Śląska. Do diecezji powrócił w styczniu 1947 r., podejmując ponownie pracę w Kurii Diecezjalnej w Kielcach.

Ks. Peszko, łącząc pracę duszpasterską z zaangażowaniem patriotycznym i służbą wojskową w szeregach ZWZ – AK,  nie miał złudzeń co do istoty komunizmu i nieuchronności represji, jakie ze strony komunistów dotknąć mogą Kościół katolicki. Wyrazem ich było aresztowanie 20 I 1951 r. ordynariusza diecezji kieleckiej ks. bp. Czesława Kaczmarka, poddanego potem brutalnemu śledztwu. Niespełna rok później, 12 I 1952 r., funkcjonariusze UB aresztowali ks. Peszkę, dokonując rewizji w katedrze kieleckiej. Wśród aresztowanych był także jej proboszcz, ks. Roman Zelka. Ks. Peszkę przetransportowano do więzienia na Mokotowie w Warszawie, gdzie „przesiedział” trzy lata. Pomimo nieludzkiego traktowania, ks. Peszko nie złożył jakichkolwiek zeznań, które zostałyby potem wykorzystane w celu pogrążenia niesłusznie oskarżanego w sfingowanym procesie ks. bp. Czesława Kaczmarka. W lutym 1955 r. ks. Peszko opuścił mury więzienia. Po powrocie do Kielc podjął pracę w Kurii Diecezjalnej jako notariusz, z czasem radca, a od 1961 r. kanclerz. Obowiązki te pełnił do 1986 r. W latach 80. XX wieku ks. Peszko wspierał działalność NSZZ „Solidarność” oraz aktywnie uczestniczył spotkaniach upamiętniających działalność ZWZ – AK. Zmarł 9 VI 1988 r. Jego doczesne szczątki spoczywają na Starym Cmentarzu w Kielcach.

Opublikowane notatki ks. Peszko ukazują jego środowisko rodzinne, okres formacji w WSD w Kielcach, początki pracy duszpasterskiej, wreszcie są także świadectwem jego postawy patriotycznej. W sposób zgodny z prawdą ks. Peszko opisuje realia okupacji niemieckiej. Jego notatnik jest także cennym źródłem dla historyków zajmujących się funkcjonowaniem Polskiego Państwa Podziemnego na terenie Kielecczyzny czy okresem instalacji władzy komunistycznej po 1944 r.

Z lektury notatek ks. Peszki jawi się nam, znajdujący potwierdzenie w relacjach jego współpracowników i bliskich, obraz kapłana będącego wielkim patriotą, charakteryzującego się odwagą osobistą i niezłomnością – której dowody złożył w okresie uwięzienia – wreszcie człowieka szlachetnego, otwartego na świat i pragnącego, aby ludzkość umacniała swoją religijność w myśl powtarzanych przez niego słów: „Wykuwajcie swoją wiarę”. 

Mariusz Krzysztofiński

Autor jest pracownikiem Oddziałowego Biura Badań Historycznych IPN w Rzeszowie.

NaszDziennik.pl