W efekcie modlitwa różańcowa i maryjne pieśni słyszalne były niemal na terenie całego lotniska. Modlących się nie zniechęciły pojawiające się co jakiś czas lotniskowe komunikaty z informacjami o odprawie kolejnych samolotów.
– Modlitwa różańcowa to dla nas wielka obrona. Zarówno dla Polski, jak i dla całego świata. Ja mam już 45 lat, dużo jeżdżę po świecie i widzę, że bez modlitwy Europa nie jest w stanie przetrwać. Już prawie jej nie ma. Musimy prosić Matkę Bożą o dalszą ochronę dla Polski – mówi Natalia Siwecka-Rachel, uczestniczka „Różańca do Granic” na poznańskiej Ławicy.
– I w Gietrzwałdzie, i w Fatimie Matka Boża prosiła nas o to, żebyśmy modlili się na różańcu. A prośbom Matki Bożej nie możemy odmawiać – dodaje, trzymając różaniec w ręku, inny mieszkaniec Poznania Andrzej Kaczmarek.

