Nowe wytyczne odnośnie do przygotowania do sakramentu bierzmowania Kościoła w Polsce wydane zostały w związku ze zmianami w systemie edukacji i likwidacją gimnazjów. Waśnie III klasa gimnazjalna była najczęściej okresem, gdy młodzież przyjmowała sakrament dojrzałości chrześcijańskiej. Teraz będą to osoby o rok młodsze.
Księża biskupi zwracają uwagę, że bezpośrednie przygotowanie do przyjęcia tego sakramentu powinno obejmować trzy lata, mianowicie klasy VI-VII-VIII. Jednocześnie – jak zaznaczono w wytycznych, które rozesłane zostały do wszystkich diecezji – „przyjęcie sakramentu bierzmowania dokonuje się najwcześniej na zakończenie klasy VIII, jako ważne dopełnienie edukacji na etapie szkoły podstawowej”.
Wytyczne Episkopatu, które mają pomóc w możliwie najlepszym przygotowaniu młodych ludzi do sakramentu bierzmowania, obowiązują od 1 września obecnego roku szkolnego. – Zatem obecni szóstoklasiści już teraz mają rozpocząć przygotowywania do tego, aby móc w ósmej klasie przyjąć ten sakrament. Mamy informacje o tym, że w wielu parafiach w Polsce zaczęto to realizować. Tam, gdzie jeszcze tego nie podjęto, duszpasterze jak najszybciej powinni przystąpić do wdrażania nowych wytycznych – wyjaśnia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. bp Marek Mendyk, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP.
Sytuacja w związku z wygaszaniem gimnazjów rodzi też pytanie: kiedy zatem sakrament bierzmowania przyjmą uczniowie, którzy są obecnie w VII klasie? – Ich również obejmuje trzyletni okres przygotowania, oni otrzymają sakrament inicjacji chrześcijańskiej w pierwszej klasie szkoły ponadpodstawowej – tłumaczy ks. bp Mendyk.
Małe grupy
Trzyletni cykl przygotowania bezpośredniego do sakramentu bierzmowania ma się odbywać w małych grupach, przy zaangażowaniu kapłanów, katechetów świeckich, animatorów z ruchów i stowarzyszeń. Jednak najistotniejsze zmiany w stosunku do wcześniej obowiązujących wskazań (zawartych w instrukcji z 1975 roku) to zwrócenie uwagi na zasadniczą rolę rodziców. – To rodzice przede wszystkim muszą brać odpowiedzialność za rzetelne, dobre, mądre przygotowanie do sakramentu swoich dzieci – zaznacza ks. biskup. Stąd także wytyczne, aby w ciągu całego cyklu przygotowań odbyło się przynajmniej 5 spotkań właśnie z rodzicami kandydatów do bierzmowania.
Przygotowanie do bierzmowania powinno mieć miejsce w parafii kandydata, tym samym uwypuklone zostało doświadczenie wspólnoty parafialnej. Jednocześnie biskupi zalecają, aby spotkania formacyjne kandydatów do bierzmowania odbywały się w małych, najwyżej dwunastoosobowych grupach.
– Spotkań w ramach przygotowania do bierzmowania młodzieży nie może traktować jako kolejnych lekcji religii. Lekcje religii są oczywiście bardzo ważne w procesie formacji, ale spotkania przed bierzmowaniem muszą przede wszystkim służyć nawiązywaniu bezpośrednich relacji, a to jest możliwe w małej grupie – podkreśla ks. bp Mendyk.
Takie spotkania mogą prowadzić kapłani, osoby konsekrowane, katecheci świeccy lub animatorzy z ruchów i stowarzyszeń. W parafii św. Izydora w Markach koło Warszawy już od kilku miesięcy młodzież przygotowuje się do bierzmowania właśnie w małych grupach, jest ich około dwunastu. Spotkanie prowadzi m.in. Marcin Tuźnik z Domowego Kościoła, ojciec trójki dzieci.
– Aby dotrzeć do młodych ludzi, trzeba być autentycznym, budować relacje na prawdzie, dzielić się osobistymi doświadczeniami. Traktować Młodzież tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani, z należytym szacunkiem. Młodzi ludzie żyją w szumie medialnym, który powoduje u nich ogromne rozproszenie, stąd często mają trudność, aby się skupić, ciężko im słuchać tego, co mówi druga osoba. Temu skupieniu służą przygotowania w małych grupach, one również pozwalają na otwarcie się młodzieży, zadawanie pytań – podkreśla Tuźnik.
– Oczywiście nie jest prosto mówić do młodych ludzi, ale to jest bardzo ważne, nie można się bać, formacja w duchu naszej chrześcijańskiej wiary człowieka jest konieczna, parafie stają się kolebką polskości poprzez kształtowanie młodych ludzi według prawidłowych wzorców, stąd potrzeba ogromnego zaangażowania także świeckich z różnych wspólnot – ocenia.
Młodzież podkreśla, że o wiele lepiej jest, aby przygotowanie do bierzmowania odbywało się w jak najmniejszych grupach.
– Nasza grupa była bardzo liczna, spotkania miały raczej formę monologu prowadzącego niż rozmowy. Wiadomo, że do bierzmowania przygotowują się różne osoby – bardziej i mniej religijne. Ale wiadomo, że młodzi ludzie lubią słuchać autentycznych świadków, zarówno ci, którzy są bardziej związani z Kościołem, jak również ci, którzy przygotowanie do sakramentu bierzmowania traktują jako konieczność, bo są i tacy – zauważa 19-letnia Sylwia z Krakowa, przypominając swoje przygotowanie do bierzmowania. – Uważam, że czas spotkań przed bierzmowaniem naprawdę może mieć wpływ na zmianę życia, potrzeba jednak przede wszystkim, aby osoby prowadzące spotkania dzieliły się swoją pasją wiary. Bardzo ważna jest też możliwość bezpośredniego kontaktu – dodaje.
Rok wcześniej
Marcin Tuźnik za bardzo dobre uważa decyzję, by młodzi ludzie wcześniej przyjmowali sakrament bierzmowania. – Młodzież im młodsza, tym bardziej jest otwarta, daje się prowadzić we właściwym kierunku – zwraca uwagę.
Przez ostatnie kilkanaście lat bierzmowanie odbywało się w III klasie gimnazjum (zostały jeszcze dwa roczniki). Niebawem młodsza o rok młodzież będzie przystępować do tego sakramentu. – Właściwe przygotowanie do sakramentu pogłębi jej więź z Kościołem – przekonany jest ks. bp Mendyk. Zwraca jednocześnie uwagę na pewien slogan, który funkcjonuje, że „bierzmowanie to sakrament pożegnania z Kościołem”. – Najwyższy czas całkowicie wykluczyć takie podejście. Jestem przekonany, że głęboko przeżyty przez młodego człowieka proces formacji do bierzmowania prowadzi do spotkania i zaprzyjaźnienia się z Jezusem. Jednak aby tak było, potrzeba gorliwego zaangażowania rodziców, katechetów, duszpasterzy, by ten czas przygotowania został wykorzystany w stu procentach dla pogłębienia wiary młodych ludzi – zaznacza.
Jest to ważne również w kontekście wychowania, zwłaszcza w obecnych czasach, gdy rodzice często są bezradni wobec swoich dorastających dzieci. Informacje o tego typu problemach trafiają też do Komisji Wychowania Katolickiego. – Tym bardziej warto, aby właśnie w czasie przygotowania do bierzmowania, na tym etapie dojrzewania, dorastania dzieci, odbudować zachwiane relacje, później może to być jeszcze trudniejsze. Od rodziców i bierzmowanych zależy czy wykorzystają daną im szansę – podkreśla ks. bp Mendyk.

