W barwnym, rozśpiewanym pochodzie w Libiążu, któremu patronowały w tym roku dzieci fatimskie, uczestniczyły całe rodziny, starsi, młodzież, najmłodsi. W sumie około dwóch tysięcy osób. Obecni byli dyrektorzy i kadra pedagogiczna libiąskich szkół, a także włodarze miasta oraz kapłani z całego dekanatu Libiąż. Szli przy blasku pochodni niesionych przez harcerzy.
Bardzo wiele osób ubrało się w stroje charakterystyczne dla konkretnych świętych i błogosławionych. Bo Holy Wins to ukazanie wzorców na drodze do świętości, do której jesteśmy powołani.
– Jestem przebrana za św. Rozalię. Urodziła się na Sycylii, była córką księcia Sinibalda, jednak zamiast żyć w zamku i mieć męża, zamieszkała w grocie i tam się modliła do Pana Jezusa. Chcę za jej przykładem więcej się modlić – mówiła ośmioletnia Matylda. Atrybuty św. Dominka Guzmána miał ze sobą Jaś. – Święty Dominik jest patronem astronomów, astronomii – podkreślił chłopiec.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

