logo
logo

Zdjęcie: Małgorzata Pabis/ Nasz Dziennik

Chrystus – Król i Pan

Niedziela, 19 listopada 2017 (20:09)

– Mamy czynić wszystko, aby królestwo Boże stawało się naszą codzienną rzeczywistością, aby – choć jest niewidzialne – przenikało sposób naszego myślenia i postępowania oraz przemieniało świat – mówił w niedzielę ks. abp Marek Jędraszewski. Metropolita krakowski wraz z wiernymi odnowił w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach Jubileuszowy Akt Przyjęcia Chrystusa za Króla i Pana.

 

Dzisiejsza uroczystość rozpoczęła się w sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach nabożeństwem do Ducha Świętego, a potem w procesji pokutnej wierni przeszli do sanktuarium Bożego Miłosierdzia. W samo południe został odnowiony Akt Przyjęcia Chrystusa za Króla i Pana. Mszy św. przewodniczył ks. abp Marek Jędraszewski, a koncelebrowali ją księża biskupi: Andrzej Dzięga, Artur Miziński, Stanisław Jamrozek oraz Jan Zając, a także biskup nominat diecezji kieleckiej Andrzej Kaleta. 

W homilii ks. abp Jędraszewski za Ojcem Świętym Franciszkiem powtórzył, że na świecie trwa „wojna we fragmentach”, a ludziom usiłuje się narzucić przekonanie o pokoju i bezpieczeństwie. Zdaniem kaznodziei, dzieje się tak dlatego, żeby nas wewnętrznie uśpić. Tymczasem Kościół z nieugiętą mocą głosi nadejście Dnia Pańskiego, przyjście Chrystusa w chwale, a chrześcijanie – synowie Światłości – nie pogrążają się we śnie, ale czuwają. – Trzeźwość naszych umysłów i czuwanie naszych serc sprawia, iż uznajemy, że Jezus Chrystus jest Królem Wszechświata, Panem dziejów i historii, Panem naszych serc – mówił metropolita krakowski.

Ks. abp Jędraszewski podkreślał, że zadaniem chrześcijan jest nie tylko modlić się o to, ale czynić wszystko, aby „Królestwo Boże stawało się naszą codzienną rzeczywistością, aby przenikało sposób naszego myślenia i postępowania, aby przemieniało świat”.

W swoim słowie metropolita powrócił do ubiegłorocznej uroczystości, kiedy w sanktuarium Bożego Miłosierdzia wypowiedziany został Akt Przyjęcia Chrystusa za Króla i Pana.Wspomniał, że w tamtej uroczystości wzięło udział 50 biskupów, kilkuset kapłanów i osób konsekrowanych, ponad 100 tysięcy wiernych świeckich, przedstawiciele władz z Prezydentem RP Andrzejem Dudą.

– Rok temu świętowaliśmy 1050. rocznicę Chrztu Polski i przeżywaliśmy nadzwyczajny jubileusz miłosierdzia. Obecny rok jest naznaczony obchodem szczególnie ważnych wydarzeń maryjnych. Ten 2017 rok jest czasem, kiedy obchodzimy 140. rocznicę objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie i 100. rocznicę objawień fatimskich. W obydwu tych objawieniach pojawiły się te same wezwania, do nawrócenia, do pokuty i do modlitwy, zwłaszcza do modlitwy różańcowej o pokój dla świata – mówił ks. abp Marek Jędraszewski.

Kaznodzieja przypomniał wielką modlitewną akcję – Różaniec do Granic. – Chodziło o to, by pokazać, jak bardzo zależy nam na powrocie do chrześcijańskich korzeni, do uświadomienia sobie tego, z czego wyrastamy i co jest tak ważne, aby także inne, bratnie nam narody europejskie to na nowo odkryły, jeżeli chcą zachować swoją tożsamość i ciągłość historyczną tak głęboko naznaczoną przez wiarę w Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata – wyjaśnił kaznodzieja.

Ks. abp Jędraszewski zauważył, że przesłanie fatimskie powinno być na nowo odczytywane, bo mimo wezwania Matki Najświętszej do modlitwy, nawrócenia i pokuty, świat się nie nawrócił, a ludzie pozostali głusi na Jej orędzie.

– Wiemy, że świat się nie nawrócił, mimo nadzwyczajnych znaków, które towarzyszyły objawieniom Matki Najświętszej, zwłaszcza w październiku 1917 roku. Ludzie pozostali głusi na to orędzie, by modlić się, pokutować i nawracać. I stało się to. Ta fala ateizmu rozlała się na Europę i świat i to sprawiło także, że Jan Paweł II z mocą podkreślał, że wiek XX stał się na powrót wiekiem męczenników i to na skalę niespotykaną w dotychczasowych dziejach Kościoła. Sam zresztą został dotknięty cierpieniem i tylko cud sprawił, za przyczyną Matki Najświętszej, że nie stracił życia na skutek zamachu z 13 maja 1981 r. na placu św. Piotra – przypomniał ks. abp Marek Jędraszewski. 

Kaznodzieja ubolewał, że dziś szerzy się chęć urzeczywistniania kolejnych utopii, zbudowania idealnego społeczeństwa opartego na wojującym feminizmie, genderyzmie, kosmopolityzmie, relatywizmie moralnym, tzw. wartościach europejskich, pośród których jest eutanazja i tzw. prawo kobiet do zabijania w swoich łonach nienarodzonych dzieci. – W tę batalię o zachowanie chrześcijańskiej Europy wplątana jest także Polska, nasza Ojczyzna, narażona na ataki i zdrady z zewnątrz i od wewnątrz – zauważył metropolita krakowski.

Jak mówił ks. abp Jędraszewski, przejawami tej batalii są inicjatywy świeckich zmierzające do uszanowania niedzieli jako Dnia Pańskiego oraz do zniesienia prawa pozwalającego na eugeniczną aborcję.

– Nie możemy zgodzić się na śmierć najbardziej niewinnych i bezbronnych istot, zadawaną w imieniu prawa, które broni silnych, dorosłych i zapatrzonych w swoją osobistą wygodę – mówił i dodawał, że wraz z uznaniem Chrystusa jako Pana naszych serc idzie zrozumienie, że Jego królestwo jest królestwem miłości, poświęceniem się i służbą dla drugiego człowieka – powiedział kaznodzieja.

Metropolita krakowski mówił, że dziś bardzo aktualne są słowa Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla. – Uznajemy Go jako Pana naszych serc, Króla królów, Pana panujących, ale przecież wiemy, że Jego królestwo jest królestwem miłości. Jest poświęceniem się i służbą dla drugiego człowieka. Oddał za nas swoje życie, umierając jako Król na krzyżu. I takiej wrażliwości i takiej gotowości do oddania się za innych oczekuje od swoich uczniów, od wszystkich, którzy przyjęli chrzest w Jego świętym, katolickim i apostolskim Kościele – podsumował arcybiskup. 

Małgorzata Pabis, Łagiewniki

NaszDziennik.pl