Zakończył się kolejny ważny etap renowacji przemyskiej bazyliki archikatedralnej. Co udało się dotychczas zrobić?
– Ten etap renowacji przemyskiej archikatedry był związany z odnowieniem części zabytkowych, bogato zdobionych stalli i boazerii po prawej stronie prezbiterium. Znajdują się one pod oknami z witrażami zaprojektowanymi przez Jana Matejkę i Tomasza Prylińskiego, a wykonanymi przez Lisiewicza i Unieżyckiego. Ponadto zakończyliśmy prace związane z osuszeniem i odwodnieniem fundamentów dwóch kaplic i przedsionków. Chodzi o wybudowaną w 1724 r. kaplicę Fredrów z przedsionkiem oraz kaplicę Drohojowskich z 1578 r., obecnie kaplicę Najświętszego Sakramentu – również z przedsionkiem.
Jaka jest historia tych stalli i kto jest ich autorem?
– Stalle w prezbiterium naszej archikatedry pochodzą z przełomu XVIII i XIX wieku. Powstały one w miejscu usuniętych barokowych stalli. Stało się to podczas rekonstrukcji świątyni w latach 1884-1907, rozpoczętej za rządów bp. Łukasza Soleckiego, a dokończonej przez świętego dziś bp. Józefa Sebastiana Pelczara. Niezwykle bogato zdobione stalle z elementami rzeźbiarskimi i malarskimi zostały zaprojektowane przez wspomnianego już architekta z Krakowa Tomasza Prylińskiego, a powstały w uznanej – w tamtym czasie – pracowni artystyczno-rzeźbiarskiej i kamieniarskiej Ferdynanda Majerskiego w Przemyślu. Są to bardzo piękne, trzyrzędowe drewniane konstrukcje z obudowanymi z przodu klęcznikami z pojedynczymi, poprzedzielanymi siedziskami, z wysokimi oparciami z baldachimem. Po każdej stronie stalli są płaskorzeźby dłuta prof. Juliusza Bełtowskiego przedstawiające m.in. Pana Jezusa, Najświętszą Maryję Pannę i 12 apostołów. W odrestaurowanej w tym roku części stalli jest także katedra – tron biskupi, miejsce zarezerwowane dla biskupa ordynariusza. Zabiegom konserwatorskim została też poddana cała mocno zniszczona upływem czasu oraz przez drewnojady dębowa boazeria, gdzie znajdują się symbole Męki Pańskiej. Zaplanowana na ten rok renowacja stalli już się zakończyła, natomiast druga część, od strony zakrystii, jest przewidziana do realizacji w przyszłym roku. Wniosek o dofinansowanie kontynuacji prac został złożony do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
To bardzo precyzyjne, ale też kosztowne prace. Skąd pochodziły środki na renowacje stalli?
– Zrealizowane już prace mogły zostać przeprowadzone głównie dzięki środkom z resortu kultury, funduszom podkarpackiego wojewódzkiego konserwatora zabytków. Pieniądze przekazał nam również Urząd Marszałkowski w Rzeszowie, ponadto władze miejskie Przemyśla. Te środki przy wsparciu wiernych złożyły się na kwotę blisko 190 tysięcy złotych, tyle bowiem kosztował ten etap prac przywracających piękno naszej świątyni.
Jakie są najbliższe i te dalsze plany restauracji matki wszystkich kościołów archidiecezji przemyskiej?
– W przyszłym roku planujemy dokończenie prac w obrębie prezbiterium przy boazerii i stallach od strony zakrystii. Byłoby to zwieńczenie prac w obrębie prezbiterium po wcześniejszych – wspomnianych już zabiegach, a także po przeprowadzonej w latach 2005-2006 renowacji niezwykle pięknego neogotyckiego ołtarza głównego nawiązującego do dzieła Wita Stwosza z kościoła Mariackiego w Krakowie. Jednocześnie parafia rozpoczęła realizację zadania w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego, które ma zaowocować udostępnieniem dla zwiedzających XI-wiecznej romańskiej rotundy. Zręby pochodzącej z okresu początków chrześcijaństwa na tych ziemiach budowli znajdują się w podziemiach naszej bazyliki. W tej chwili możemy tylko dotykać niejako kamieni wapiennych w fundamentach budowli, ale w planach jest odkrycie i umożliwienie wejścia do wnętrza rotundy. Oprócz tego w planach jest wykonanie elewacji, co razem z odsłonięciem wnętrz rotundy stanowi całość projektu. Mamy nadzieję, że rozpoczęte w tym roku prace i zamierzenia uda się zrealizować w przyszłym roku.
Jak doszło do odkrycia rotundy romańskiej w podziemiach archikatedry?
– Pozostałości z pochodzącej z XI wieku rotundy romańskiej oraz fragmenty murów znacznie starszej świątyni z czasów Mieszka I zostały odkryte podczas zakończonych w 1998 r. badań archeologicznych w podziemiach prezbiterium naszej gotycko-barokowej świątyni. Okazało się wówczas, że nasza katedra została zbudowana na fundamentach znacznie starszej świątyni. To niewątpliwie sensacyjne odkrycie rzuciło nowe światło na dzieje chrystianizacji nie tylko Polski, ale w ogóle w tej części Europy. Okazało się bowiem, że rotunda św. Mikołaja była najprawdopodobniej najstarszą, a zarazem najdalej wysuniętą na wschód świątynią łacińską monarchii wczesnopiastowskiej. Biorąc to wszystko pod uwagę, prace związane z odsłonięciem, stabilizacją i wzmocnieniem konstrukcji rotundy to ogromnie ważne przedsięwzięcie konserwatorskie, ale także istotne wydarzenie z punktu widzenia naszych chrześcijańskich korzeni.
Podziemia przemyskiej archikatedry już są częściowo udostępnione zwiedzającym. Co można w nich zobaczyć?
– W tej chwili w podziemiach świątyni możemy zobaczyć krypty biskupów przemyskich. W ramach stałej ekspozycji zatytułowanej „Podziemia Archikatedry św. Jana Chrzciciela jako nekropolia biskupów przemyskich i osób świeckich” możemy zobaczyć wszystkie elementy stanowiące świadectwo kultury funeralnej, m.in. odrestaurowane trumny oraz odzież grobową odkryte, a następnie poddane konserwacji przez zespół prof. Anny Drążkowskiej z Katedry Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Podczas prac archeologicznych, które rozpoczęły się w podziemiach bazyliki w 2010 r., w latach kolejnych odkryto szczątki dziesięciu przemyskich hierarchów: pięciu ordynariuszy i pięciu biskupów pomocniczych. Szczątki pasterzy zostały odpowiednio zabezpieczone, złożone do nowych trumien i pochowane w specjalnie przygotowanych sarkofagach. Natomiast odnalezione trumny po konserwacji, podobnie jak stroje biskupie, można zobaczyć w podziemiach naszego kościoła.
Przemyśl to kresowe miasto na turystycznym szlaku Polski Wschodniej. Jak wielu turystów odwiedza archikatedrę i co szczególnie przyciąga ich do tego miejsca?
– Tylko z wpisów do księgi umieszczonej w samych kryptach świątyni wynika, że w sezonie pielgrzymkowo-turystycznym – od maja do końca października – przemyską archikatedrę odwiedza średnio ok. 25 tysięcy turystów, nie tylko z Polski, ale także z różnych stron świata. To bardzo dużo, zważywszy, że podziemia to nie jest zbyt przestronny obiekt. Obok wspomnianych wcześniej atrakcji w postaci zabytków wierni, którzy nawiedzają najważniejszą świątynię w archidiecezji przemyskiej, mają też okazję pokłonić się Matce Bożej Jackowej obecnej w cudownej figurze, której 250. rocznicę koronacji uroczyście obchodziliśmy w ubiegłym roku.

