logo
logo

Zdjęcie: Małgorzata Pabis/ Nasz Dziennik

Nasze sprawy powierzmy Maryi

Sobota, 3 lutego 2018 (20:37)

W samo południe w sobotę – w czasie Mszy św. sprawowanej w sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach – ks. kard. Stanisław Dziwisz poświęcił mozaikę Matki Bożej Nieustającej Pomocy. W uroczystości wzięli udział redemptoryści, na czele z prowincjałem o. Januszem Sokiem oraz rodzina cudownie uzdrowionej za wstawiennictwem Matki Bożej 14-nastoletniej dziewczyny.

W homilii ks. kard. Dziwisz mówił o roli Matki Bożej w dziejach zbawienia. – Dała światu Zbawiciela. Stała się Matką rodzącego się Kościoła i trwała na modlitwie z uczniami Syna. A po swoim wniebowzięciu Maryja ogarnia z wysoka Kościół macierzyńską opieką i oręduje za nami u tronu Najwyższego. Ona nam towarzyszy, wsłuchuje się w nasze lęki, obawy i nadzieje, smuci się z naszych przegranych, cieszy się z naszych zwycięstw. Ta wiara, to przekonanie ludu Bożego leży u podstaw ufności, jaką darzymy Matkę Chrystusa i naszą Matkę – mówił kardynał i dodawał, że jednym ze szczególnych rysów naszej pobożności i miłości do Matki w niebie jest cześć, jaką otaczamy jej wizerunki.

– Jednym z najbardziej znanych maryjnych ikon jest obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Niezliczone kopie rzymskiego oryginału tego obrazu, również dzięki staraniom ojców redemptorystów, odbierają cześć w świątyniach, kaplicach i domach chrześcijańskich na całym świecie – zaznaczył ks. kard. Stanisław Dziwisz. 

Kaznodzieja wyraził radość, że od dziś wizerunek Matki Bożej Nieustającej Pomocy będzie również obecny w murach i duchowej przestrzeni sanktuarium św. Jana Pawła II na krakowskich Białych Morzach.

– W wadowickim kościele parafialnym, w którym został chrzczony Karol Wojtyła, piękny i duży obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy, umieszczony w specjalnej kaplicy, odbiera cześć od końca XIX wieku. Przed tym obrazem modlił się przyszły Papież jako dziecko i jako młody człowiek, jako ksiądz, biskup i kardynał. Wielkim pragnieniem serca Jana Pawła II było, aby ten obraz został ukoronowany. I on sam tego dokonał 16 czerwca 1999 roku na rynku wadowickim – przypomniał ks. kard. Dziwisz, dopowiadając jeszcze, że Karol Wojtyła jako robotnik fabryki podczas II wojny światowej modlił się często przed obrazem Matki Bożej Nieustającej Pomocy w kościele Ojców Redemptorystów na krakowskim Podgórzu, wstępując do świątyni w drodze do pracy. – Potem modlił się wielokrotnie przed tym samym obrazem jako pasterz Kościoła krakowskiego. Sam wiele razy o tym wspominał i cieszył się, że obraz ten został ukoronowany papieską koroną podczas jego pontyfikatu w 1994 roku – powiedział kaznodzieja.

Ks. kard. Dziwisz zauważył, że dziś Matka Boża Nieustającej Pomocy przychodzi do sanktuarium świętego Papieża, swojego wielkiego czciciela, i pragnie tu pozostać. – Przed tą ikoną modlić się będą pielgrzymi nawiedzający sanktuarium świętego Papieża, który Matce Chrystusa
i swojej Matce mówił przez całe życie: Totus Tuus. Ona zaś prowadziła go do Jezusa, swego Syna, któremu on niezmordowanie służył, kierując nawą Kościoła Chrystusowego, docierając z Ewangelią do najdalszych zakątków świata – mówił kardynał.

Na koniec, zwracając się do zebranych w świątyni, zachęcał abyśmy powierzyli Maryi wszystkie nasze sprawy. – Powierzmy Jej orędownictwu Kościół w Polsce,
w Europie i na całym świecie, by głosił odważnie Chrystusową Ewangelię wszystkim ludziom szukającym prawdy, spragnionym miłości i nadziei. Powierzmy wstawiennictwu Matki Chrystusa nas samych, nasze rodziny i środowiska. Prośmy Ją, by nadal i nieustannie nam pomagała, byśmy z kolei my sami pomagali innym, dzieląc się z nimi dobrem i miłością. Tak jak Ona – mówił ks. kard. Dziwisz.

Małgorzata Pabis

NaszDziennik.pl