Nuncjatura Apostolska w Polsce wydała komunikat, w którym informuje, że „Stolica Apostolska – w następstwie formalnego zgłoszenia – przeprowadziła proces karno-administracyjny dotyczący rzekomego wykorzystania seksualnego osoby małoletniej przez bp. Jana Szkodonia”. Stwierdzono jego niewinność.
– Ogłoszenie prawdy w sprawie tego fałszywego oskarżenia to radosna wiadomość dla Kościoła – wskazuje ks. prof. Wojciech Góralski, prawnik i kanonista.
W rozmowie z nami Sebastian Karczewski, autor publikacji „Pedofilią w Kościół”, zauważa, że to nie koniec sprawy. – Teraz wymiar sprawiedliwości powinien przyjrzeć się dokładnie zeznaniom oskarżycielki, która w 2019 roku złożyła w krakowskiej prokuraturze zawiadomienie o rzekomym popełnieniu przestępstwa przez Biskupa i składała zeznania w tej sprawie. W świetle faktów zarzuty wobec biskupa Szkodonia, dotyczące rzekomego molestowania seksualnego, zostały wymyślone z celowym zamiarem skompromitowania jego osoby – tłumaczy. – Dobrze byłoby, gdyby opinia publiczna poznała także motywy tego fałszywego oskarżenia, bo to wiele wyjaśni nie tylko w tej sprawie, ale również rzuci światło na inne tego rodzaju oskarżenia wysuwane w ostatnim czasie wobec osób duchownych – podkreśla Sebastian Karczewski.
Poznaj szczegóły sprawy. Jaki był cel fałszywych oskarżeń? Czy osoby, które niesłusznie oskarżały, przeproszą?
O wszystkim przeczytasz w dzisiejszym wydaniu „Naszego Dziennika”. W wersji papierowej do nabycia w kiosku lub w wersji elektronicznej TUTAJ.

