logo
logo

Zdjęcie: Małgorzata Pabis/ Nasz Dziennik

Franciszek z Krakowa

Wtorek, 3 sierpnia 2021 (12:15)

Wczoraj, w piątą rocznicę śmierci ks. kard. Franciszka Macharskiego, jego bliscy, rodzina i przyjaciele w bazylice Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach modlili się o radość wieczną dla tego wielkiego Apostoła Bożego Miłosierdzia.

Po Eucharystii w dolnej bazylice została otwarta wystawa fotograficzna „Kardynał Franciszek Macharski (1927-2016). Człowiek miłosierdzia”.

Na początku Mszy Świętej ks. Zbigniew Bielas, rektor Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, powiedział: – Gromadzimy się dziś w bazylice Bożego Miłosierdzia – w Godzinie Miłosierdzia i teraz na Eucharystii – wspominając tego, który na swoje zawołanie biskupie wybrał słowa „Jezu, ufam Tobie”. Dziś bowiem piąta rocznica odejścia do domu Ojca księdza kardynała Franciszka Macharskiego, arcybiskupa metropolity krakowskiego w latach 1979-2005. 

Rektor sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach mówił dalej: – „Kardynał Franciszek Macharski. Człowiek Miłosierdzia” – tak zatytułowaliśmy wystawę fotograficzną. W czasie tej Eucharystii chcemy podziękować Bogu bogatemu w miłosierdzie za dar księdza kardynała. Wpatrując się w jego uśmiechniętą twarz, w jego portret, chcemy dziękować za to, że był człowiekiem miłosierdzia w różnych wymiarach. Był wielkim czcicielem miłosierdzia, budowniczym Bożego miłosierdzia. Przybywał na modlitwę do grobu św. Siostry Faustyny, prowadził dzieło budowy tej bazyliki. Prowadził nas drogami miłosierdzia wraz z apostołami miłosierdzia: św. Siostrą Faustyną, św. Janem Pawłem II, św. Bratem Albertem. 

W homilii ks. bp Jan Zając, kustosz honorowy sanktuarium Bożego Miłosierdzia, przypomniał, że przeszło 800 lat temu Franciszek z Asyżu uzyskał od Papieża Honoriusza III odpust zupełny dla każdego, kto odwiedzi Porcjunkulę. – Dzisiaj wspominamy tamto wydarzenie i wspominamy Matkę Bożą Anielską z Porcjunkuli – powiedział. – Pięć lat temu – 2 sierpnia o godzinie 9.37 – przeszedł przez bramę życia do wieczności świętej pamięci kardynał Franciszek. Choć to działo się w klinice krakowskiej, to jednak wiara nam podpowiada, nie tylko wyobraźnia, że Franciszek z Krakowa przeszedł przez bramę miłosierdzia w tej oto tu Porcjunkuli. Bo to jest miejsce, które wybrał Ojciec Przedwieczny, aby tutaj objawiało się na nowo Boże miłosierdzie – dodał. 

Jak podkreślił ks. bp Zając, Bóg bogaty w miłosierdzie na przełomie wieków wybrał to miejsce i przez posłannictwo pokornej Siostry Faustyny przekazał światu orędzie, że „ludzkość nie dozna uspokojenia, dopóki nie zwróci się z ufnością do Bożego miłosierdzia". – I to miejsce stało się świętą przestrzenią, w której Jezus Miłosierny przez posługę Jana Pawła, który podjął przesłanie Siostry Faustyny i niesie go światu, przesłanie, że „tylko w miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście”. I na tym Boskim szlaku miłosierdzia postawił w naszych czasach Franciszka z Krakowa, który jak tamten z Asyżu, idąc za Bożym natchnieniem, stanął przed nami i wołał z całego serca: „Jezu, ufam Tobie”. I zapatrzony w oblicze Pańskie, kontemplujące Jezusowe rany na rękach i nogach, wchodzący w tajemnicę Wody i Krwi wypływającej z Jego przebitego boku jako znaku Miłosierdzia, wzywał nasz pasterz do niezachwianej ufności w miłość miłosierną – wskazywał kaznodzieja. 

Kończąc homilię, kustosz honorowy sanktuarium Bożego Miłosierdzia zaapelował do zebranych w łagiewnickim wieczerniku, aby składając dziękczynienie Bogu miłosiernemu za życie i posługę kardynała Franciszka, prosili o dar wyniesienia go do chwały nieba. – Niech się tak stanie – zakończył ks. bp Zając.

Małgorzata Pabis

NaszDziennik.pl