logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Sanktuarium Nowej Ewangelizacji

Piątek, 13 sierpnia 2021 (22:15)

Z ks. abp. Henrykiem Hoserem, wizytatorem apostolskim dla parafii w Medziugoriu, rozmawia Sławomir Jagodziński

Medziugorie to jest miejsce prorocze i miejsce charyzmatu modlitwy.

– Proroctwo to nie jest wróżbiarstwo. Proroctwo polega na swego rodzaju oświetleniu sytuacji, w której żyjemy, sytuacji życiowej, egzystencjalnej – w świetle Bożej Mądrości, w świetle Ewangelii, aby ukazać sens tego, co się dzieje. Tutaj się to dokonuje, ponieważ cały kanon duszpasterski Medziugorie, kanon liturgiczny, kanon katechetyczny – jest skierowany na sytuację życiową ludzi, którzy tu przybywają. Bierze się pod uwagę uwarunkowania i procesy, które rozkładają społeczeństwo, również procesy, które dokonują się w Kościele i które trzeba umieć zinterpretować, a jednocześnie oddzielić plewy od ziaren – to jest funkcja prorocka. To się tu dokonuje – i przez liturgię, i przez nabożeństwa, i przez katechezy, i przez rekolekcje.

Charyzmat modlitwy tego miejsca też na tym polega?

– Tak. Charyzmat jest darem otrzymanym i łaską otrzymaną dla innych. Ci, którzy są odpowiedzialni za duszpasterstwo w Medziugoriu, kierują się właśnie tym światłem, które otrzymują w modlitwie i w kontaktach z ludźmi, a przede wszystkim odczytują głęboki sens Ewangelii, która oświetla naszą dzisiejszą drogę; przekazują ten sens i to zrozumienie ludzkich dróg tym, którzy tu przyjeżdżają z całego świata.

A więc jest to taki wspólny mianownik – bo ludzie przyjeżdżają z różnych kultur, przybywają z różnych sytuacji życiowych, z różnych społeczeństw, które są na różnym stopniu rozwoju, również mentalnościowego i cywilizacyjnego – gdy porówna się na przykład społeczeństwa afrykańskie i europejskie. Ale powszechność Kościoła polega na tym, że to, co Kościół przekazuje, co wynika z ludzkiej natury, co wynika z historii zbawienia – jest własnością całego świata. I właśnie tu ukazujemy, jak Boże Słowo powinno kształtować każdą naszą sytuację życiową – bo ono jest uniwersalne.

W tym tkwi uzasadnienie powiedzenia, że sanktuarium w Medziugoriu staje się jednym z ważniejszych miejsc pielgrzymkowych w świecie?

– Medziugorie jest na pewno jednym z ważnych punktów, bo dzisiaj ogromną rolę odgrywają sanktuaria w świecie. Sanktuaria stają się taką czołówką – można by powiedzieć – Nowej Ewangelizacji, dlatego że ukazują dynamikę ewangelizacji i moc Słowa Bożego w życiu człowieka, a przede wszystkim prowadzą do Boga poprzez nawrócenie, poprzez modlitwę, poprzez pokutę i poprzez życie sakramentalne. A więc tego brakuje dzisiaj w zlaicyzowanym świecie, w świecie ateistycznym czy agnostycznym – żeby na nowo odkryć drogę, która prowadzi do Boga, i spowodować bliskość i pewną zażyłość wierzących z Bogiem, który jest Ojcem, który jest miłosierny, który jest Miłością, Pokojem, który ubogaca czy nasyca głód ludzkiego serca.

Można powiedzieć, że sednem tej Nowej Ewangelizacji dokonującej się w sanktuarium jest ten proces, który nazywamy ogólnie nawróceniem, a w szczególności to sakrament pokuty?

– Tak, nawrócenie jest takim punktem zwrotnym. Proces powrotu do Boga rozpoczyna się w momencie nawrócenia, i tutaj mamy fenomen spowiedzi, zupełnie nadzwyczajnej spowiedzi, która jest szczególną łaską w tym znaczeniu, że penitenci czują wewnętrzną potrzebę spowiadania się z całego życia. Robią tutaj bilans swojej przeszłości, często bilans kilkudziesięciu lat braku modlitwy, braku życia sakramentalnego, oddalenia od Boga. To jest właśnie ten punkt nawrócenia i później umacniamy ich na tej drodze, wskazując im, co mają robić dalej. To jest tak, jak z nawróceniem świętego Pawła – on miał iść do Damaszku, a tam mu powiedzą, co będzie dalej.

Ksiądz Arcybiskup spotyka się ze świadectwami takich radykalnych nawróceń?

– Prawie codziennie. Nasze archiwa są pełne takich świadectw, to są nadzwyczajne rzeczy. Kiedyś spotkałem tu księdza z Australii, który przechodził obok, zaczęliśmy rozmawiać i on mi mówi: – Mam dzisiaj czterdzieści parę lat, ale dwadzieścia lat temu przyjechałem tu zupełnie przypadkowo, jako alkoholik i narkoman. Tu się nawróciłem, wróciłem do Australii i na tej drodze nawrócenia spotkałem łaskę powołania, zostałem księdzem i teraz jestem szczęśliwy.

Jaka jest szansa, że te liczne nawrócenia osobiste – bo tutaj mamy najwięcej takich świadectw – mogłyby się przełożyć na nawrócenia społeczności, narodów, kontynentów?

– To się dokonuje poprzez relację, to znaczy każdy nawrócony staje się świadkiem rzeczywistości, w której uczestniczył, świadkiem tej łaski przemieniającej i w związku z tym oddziałuje na swoje otoczenie – i tylko w ten sposób może przekazać dalej tę dobrą nowinę o zbawieniu.

I w takim znaczeniu można powiedzieć, że Medziugorie jest tym miejscem, gdzie procesy powrotu do Pana Boga i wiary, na przykład zlaicyzowanego świata Zachodu, mogą zostać zainicjowane na większą skalę?

– Widzimy, że wszyscy, którzy tu przyjeżdżają i wracają do siebie, stają się świadkami i stają się w pewnym sensie ewangelizatorami. Przemieniają styl swojego życia, począwszy od życia osobistego i rodzinnego, a później też społecznego.

Czy taką rolę mogą spełniać dewocjonalia, różaniec, figurka, poświęcona tutaj przez Kościół i przewieziona stąd gdzieś w świat wraz z duchem i orędziem?

– Różaniec, figurka, obrazek, krzyż – to są rzeczy pomocnicze, rzeczy święte, które pomagają nam jako znaki materialne na tej drodze do Boga, ale istota rzeczy dokonuje się w nas samych. To ma być znak. My posługujemy się różańcem, patrzymy na obrazek, patrzymy na statuę, która nam coś przypomina, która uświadamia obecność duchową i żywą tej postaci, która jest wyrzeźbiona czy namalowana.

A można powiedzieć, że taka figurka, którą dostanie nasz Czytelnik, jest wołaniem o odkrycie tego ducha, który jest związany z tym miejscem?

– Oczywiście, jeśli to są figurki Matki Bożej, to Ona nam mówi: Róbcie wszystko, co wam powie mój Syn. Ona nas prowadzi do Jezusa, dlatego przez Nią nawracamy się i jednocześnie Ona jest naszą Matką, Towarzyszką na drodze, która wiedzie do Jezusa Chrystusa – czyli do Boga.

I wcielenia tej prawdy można życzyć i Czytelnikom, i wszystkim innym.

– Zachęcam Czytelników, aby przybywali tutaj. Na pewno nie będą żałowali.

Dziękuję za rozmowę.

Sławomir Jagodziński, Medjugorie

Nasz Dziennik