logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Życie wolne od pustki

Niedziela, 24 września 2017 (16:44)

Rozważanie Papieża Franciszka wygłoszone przed modlitwą „Anioł Pański".

Drodzy Bracia i Siostry, dzień dobry!

W dzisiejszej Ewangelii (por. Mt 20,1-16) znajdujemy przypowieść o robotnikach wezwanych na dzień, którą Jezus opowiada, aby przekazać dwa aspekty Królestwa Bożego: pierwszy, że Bóg pragnie wezwać wszystkich do pracy na rzecz swego królestwa; drugi, że na końcu pragnie dać wszystkim taką samą nagrodę, czyli zbawienie, życie wieczne.

Gospodarz winnicy, reprezentujący Boga, wychodzi o świcie i zatrudnia grupę robotników, umawiając się z nimi na zapłatę w wysokości denara za dzień. Potem wychodzi także w następnych godzinach, aż po późne popołudnie, aby wynająć innych robotników, widząc, że są bezrobotni. Pod koniec dnia właściciel zarządził, aby wszystkim dano po denarze, również tym, którzy pracowali kilka godzin. Oczywiście robotnicy, którzy zostali wynajęci jako pierwsi narzekają, ponieważ widzą, że zapłacono im w taki sam sposób jak tym, którzy pracowali mniej. Gospodarz przypomina im jednak, że otrzymali to, co zostało uzgodnione. Jeśli chce być potem szczodry wobec innych, nie powinni być zazdrośni.

W istocie ta „niesprawiedliwość” właściciela ma w słuchaczach przypowieści sprowokować przeskok na inny poziom, ponieważ tutaj Jezus nie ma zamiaru mówić o pracy i sprawiedliwej zapłacie, ale o Królestwie Bożym! A przesłanie jest następujące: w Królestwie Bożym nie ma bezrobotnych, wszyscy są wezwani do odegrania swojej roli. I dla wszystkich u kresu będzie nagroda, która pochodzi z Boskiej sprawiedliwości, a nie ludzkiej, na nasze szczęście! – czyli zbawienie, które Jezus Chrystus nabył dla nas wraz ze swą śmiercią i zmartwychwstaniem. Zbawienie, którego sobie nie zasłużyliśmy, ale otrzymaliśmy w darze i dlatego „ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi” (Mt 20,16).

Poprzez tę przypowieść Jezus chce otworzyć nasze serca na logikę miłości Ojca, która jest darmo dana i szczodra. Chodzi o to, aby dać się zadziwić i zafascynować „myślami” i „drogami” Boga, które, jak przypomina prorok Izajasz, nie są naszymi myślami i nie są naszymi drogami (por. Iz 55,8). Ludzkie myśli są często naznaczone egoizmem i własnymi celami, a naszych ciasnych i krętych ścieżek nie można porównywać do szerokich i prostych dróg Pana. On okazuje miłosierdzie, szczodrze przebacza, pełen jest wielkoduszności i dobroci, którymi obdarza każdego z nas, otwiera na wszystkie bezkresne obszary swej miłości i łaski, które jedynie mogą dać ludzkiemu sercu pełnię radości. 

Jezus chce, abyśmy kontemplowali spojrzenie tego gospodarza: spojrzenia, którym widzi każdego z robotników oczekujących pracy i wzywa ich, aby poszli do jego winnicy. Jest to spojrzenie pełne zainteresowania, pełne życzliwości. Jest to spojrzenie, które wzywa, które zaprasza do powstania i wyruszenia w drogę, ponieważ pragnie życia dla każdego z nas, pragnie życia pełnego, zaangażowanego, ocalonego od pustki i lenistwa. Bóg, który nikogo nie wyklucza i pragnie, aby każdy osiągnął swą pełnię.

Niech Najświętsza Maryja Panna pomoże nam przyjąć w naszym życiu logikę miłości, która uwalnia nas od zarozumialstwa, jakobyśmy zasługiwali na Bożą nagrodę, i od negatywnego osądzania innych.

Po modlitwie „Anioł Pański”:

Wczoraj w Oklahoma City (Stany Zjednoczone Ameryki) został ogłoszony błogosławionym Stanley Franciszek Rother, kapłan – misjonarz, zabity z nienawiści z powodu swego dzieła ewangelizacji i postępu ludzkiego na rzecz ubogich w Gwatemali. Niech jego heroiczny wzór pomaga nam być odważnymi świadkami Ewangelii, angażując się na rzecz godności człowieka.

Pozdrawiam Was wszystkich, rzymian i pielgrzymów z całego świata. W szczególności witam chór włoskiej misji katolickiej w Bernie, rzymską wspólnotę ruchu „Komunia i wyzwolenie”, wiernych z Villadossoli, Offanengo i Noli.

Życzę wszystkim dobrej niedzieli. I proszę, nie zapominajcie o mnie w modlitwie. Smacznego obiadu i do zobaczenia!

RS, KAI

NaszDziennik.pl