logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Konieczne imprimatur Rzymu

Piątek, 13 października 2017 (14:33)

Tłumaczenia ksiąg liturgicznych na języki współczesne nadal muszą być zatwierdzone przez Stolicę Apostolską – stwierdził prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Robert Sarah.

W artykule dla francuskiego pisma „L’Homme Nouveau” stwierdził, że postanowienia motu proprio „Magnum principium”, przenoszące część odpowiedzialności za tłumaczenie tekstów liturgicznych ze Stolicy Apostolskiej na konferencje Episkopatów, nadal wymagają zatwierdzenia Watykanu dla wszelkich przekładów czy wprowadzanych zmian.

Kardynał Sarah zaznaczył, że zatwierdzenie tłumaczeń przez Stolicę Apostolską jest aktem autorytatywnym, mającym zapewnić wierność oryginalnemu tekstowi w języku łacińskim. Chociaż w myśl postanowień motu proprio „Magnum principium” odpowiedzialność za ich zapewnienie spada na biskupów danego regionu, to nadal konieczne będzie ich zaaprobowanie przez Watykan. Muszą być one zgodne z normami instrukcji „Liturgiam authenticam” z 2001 roku, a więc tłumaczone z łaciny integralnie i jak najdokładniej.

Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zaznaczył, że tłumaczenia tekstów liturgicznych przygotowane przez poszczególne Episkopaty muszą uzyskać uznanie (recognitio), a także zatwierdzenie (confirmatio) przez Stolicę Apostolską. Recognitio chroni i zapewnia zgodność z prawem i jednością Kościoła, natomiast confirmatio udzielane jest przez Stolicę Apostolską po przestudiowaniu, jeśli uzna ona dane tłumaczenie za „wierne i zgodne z tekstem łacińskim”, opierając się na kryteriach instrukcji „Liturgiam authenticam”. Nie chodzi tu tylko o formalność i nie można ich udzielić po pobieżnym przeglądzie pracy. Jeśli kierowana przez niego dykasteria nie udzieli zatwierdzenia dla danego tekstu, to decyzja taka ma charakter wiążący.

RS, KAI

NaszDziennik.pl