Ojciec Święty przypomniał, że dziś świętujemy narodziny w Betlejem z Maryi Dziewicy Syna Bożego, który „urodził się nie z ludzkiej woli, ale ze względu na dar miłości Boga Ojca. Wydarzenie to dzieje się na nowo dzisiaj w Kościele pielgrzymującym w czasie, a wiara ludu chrześcijańskiego przeżywa w liturgii Bożego Narodzenia tajemnicę Boga, który przychodzi, który przyjmuje nasze śmiertelne ciało, który staje się małym i ubogim, aby nas zbawić”.
– Jako pierwsi, po Maryi i Józefie, ujrzeli pokorną chwałę Zbawiciela pasterze z Betlejem, którzy rozpoznali znak dany im przez aniołów i oddali cześć Dziecięciu. Są oni wzorem dla wierzących wszystkich czasów, którzy w obliczu tajemnicy Jezusa nie gorszą się Jego ubóstwem, ale – jak Maryja – pokładają ufność w Słowie Boga i prostymi oczyma podziwiają Jego chwałę – podkreślił Papież.
Franciszek zwrócił następnie uwagę, że dziś oblicze nowo narodzonego Jezusa widzimy w twarzach dzieci, cierpiących „z powodu nasilających się napięć między Izraelczykami a Palestyńczykami”, dzieci syryjskich, jemeńskich, z wielu krajów afrykańskich, w których toczą się wojny i konflikty zbrojne. – Widzimy Jezusa w dzieciach na całym świecie, gdzie pokój i bezpieczeństwo są zagrożone przez groźbę napięć i nowych konfliktów – mówił dalej Franciszek. Na zakończenie życzył wszystkim pokoju i zgody między narodami, po czym udzielił wszystkim świątecznego błogosławieństwa Urbi et Orbi – Miastu i Światu.

