Papież w kazaniu zaznaczył, że ks. kard. Ruini potrafił przewodzić ludowi Bożemu i braciom w Episkopacie
w ważnych i delikatnych momentach, stawiając czoła licznym wyzwaniom z entuzjazmem, rozeznaniem
i odwagą. Przypomniał, że zmarły był szczególnie zaangażowany w promowanie wkładu świata katolickiego
w życie religijne, społeczne i polityczne, będąc przy tym animatorem otwartego dialogu. Dodał, że źródła siły,
z jaką ks. kard. Ruini stawiał czoła wyzwaniom
i trudnościom, trzeba szukać w jego głębokiej wierze
i Bożej miłości. Leon XIV przywołał słowa zmarłego zapisane w jego testamencie duchowym: „Mam nadzieję, Panie, że działałem nie dla osobistych interesów,
ale dla celów, które mi powierzono i które z całego
serca podzielałem”.
Papież przypomniał, że ks. kard. Ruini miał łaskę
osobiście poznać i współpracować z wielkimi świętymi ostatnich czasów, takimi jak św. Paweł VI i św. Jan
Paweł II. Przytoczył słowa zmarłego o relacjach z polskim Papieżem: „W Janie Pawle II doświadczyłem Twojej obecności, Panie, mogłem niemal dotknąć poczucia jedności w modlitwie, nierozerwalności modlitwy, życia
i apostolstwa, odwagi wiary, która kieruje historią, zdolności do miłości i przebaczenia”. Leon XIV wyraził przekonanie, że ks. kard. Ruini potrafił wiele czerpać
z przykładu Jana Pawła II, ponieważ również w charakterze zmarłego można odnaleźć wiele cech, którymi on opisuje świętego Papieża: „Sądzę, że ta zgodność uczuć
może ożywić również nas na naszej drodze”.
Leon XIV wskazał, że ks. kard. Ruini jako motto swojej posługi biskupiej wybrał słowa inspirowane Ewangelią
św. Jana: „Prawda nas wyzwoli”. – Słowa te podsumowują głęboką koncepcję osoby i wolności, którą objawił nam Chrystus i której naucza Kościół: jesteśmy stworzeni
dla prawdy i dla dobra, i tylko w tym odnajdujemy
jedność, pokój i pełną realizację, zarówno w życiu doczesnym, jak i na wieki – zaakcentował.
Zwrócił uwagę, że to przesłanie jest szczególnie istotne
w naszych czasach, bo dziś można się pogubić
w tendencjach relatywistycznych i płynnych wizjach rzeczywistości i człowieka. – Patrząc na życie ks. kard. Ruiniego, na to, jak żył i jak opuścił ten świat, możemy dostrzec znak siły i solidności, z jaką człowiek wzrasta
i dojrzewa, gdy w prawdzie pochodzącej od Boga odnajduje centrum i oś swojego istnienia – stierdził
Ojciec Święty.
Na zakończenie Papież podziękował osobom,
które towarzyszyły księdzu kardynałowi, wspierały go
i pomagały mu w jego pracy, podczas jego posługi duszpasterskiej, a zwłaszcza w latach starości i choroby.

