Oświęcim: Kościół św. Maksymiliana Męczennika ustanowiony sanktuarium
„Żadne inne miejsce na świecie nie zasługuje bardziej na to, by być sanktuarium tego Świętego” – powiedział dziś ks. bp Roman Pindel podczas Mszy św. w Oświęcimiu, w trakcie której kościół parafialny pw. św. Maksymiliana Męczennika został ustanowiony sanktuarium.
Przed liturgią ks. bp Pindel wraz z przedstawicielami parafii i kapłanami nawiedził miejsca związane z męczeństwem św. Maksymiliana: plac apelowy, Ścianę Straceń oraz celę śmierci w bloku 11. W tym ostatnim miejscu modlono się w ciszy i złożono kwiaty, zapalono znicz.
Podczas Mszy św. ks. bp Pindel zaznaczył, że ustanowienie sanktuarium następuje w miejscu szczególnym ze względu na historię życia i śmierci św. Maksymiliana. „Żadne inne miejsce na świecie nie zasługuje bardziej na to, by być sanktuarium tego Świętego” – powiedział. Przypomniał, że większego prawa do tego tytułu nie ma ani miejsce urodzenia świętego, ani Rzym, gdzie jako franciszkański kleryk 16 października 1917 roku założył Milicję Niepokalanej, ani Niepokalanów, będący świadectwem jego działalności, ani Kraków, gdzie studiował, był profesorem i redaktorem „Rycerza Niepokalanej”.
Jak podkreślił hierarcha, pierwszeństwo Oświęcimia wynika przede wszystkim z tego, że niemiecki obóz Auschwitz był miejscem cierpienia i męczeństwa św. Maksymiliana, a także jego dobrowolnie przyjętej śmierci.
Ksiądz biskup wskazał również na historię świątyni, która od początku była budowana jako wotum ku czci i pamięci św. Maksymiliana. Miała wyrażać wdzięczność za jego życie, powołanie, apostolstwo i ofiarę złożoną dla ocalenia innego więźnia. Z czasem stała się także miejscem upamiętnienia beatyfikacji i kanonizacji franciszkanina oraz rozwijającego się kultu Męczennika Oświęcimia.
Kaznodzieja zwrócił uwagę na pamiątki związane ze św. Maksymilianem, które znajdują się w świątyni. Wymienił relikwie włosów z jego brody, zachowane dzięki zakonnikowi z Niepokalanowa, który uważał o. Maksymiliana za świętego. Przypomniał także o osobistym różańcu franciszkanina, który otrzymał współwięzień Wilhelm Żelazny, oraz o kielichu używanym przez o. Maksymiliana podczas Mszy św. odprawianych w obozie i obozowym mszale w formie harmonijki, zawierającym ręcznie zapisany po łacinie tekst Mszy za zmarłych „De profundis”.
Ustanowienie sanktuarium formalizuje szczególną rolę oświęcimskiej świątyni jako miejsca kultu św. Maksymiliana i celu pielgrzymek. Parafia nawiązała w związku z tym kontakt ze 158 polskimi parafiami noszącymi wezwanie świętego.
APW, KAI

