logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Polskie spojrzenie na świat

Piątek, 16 sierpnia 2019 (15:38)

ROZMOWA z Dorotą i Markiem Zagajewskimi ze Szklarskiej Poręby

Od kiedy są Państwo Czytelnikami „Naszego Dziennika”?

– Czytelnikami „Naszego Dziennika” jesteśmy od pierwszego numeru. Myślimy, że to naturalny proces, bo od samego początku jesteśmy nie tylko słuchaczami, ale i działaczami Koła Radia Maryja w Jeleniej Górze. Uczestniczymy we wszystkich jasnogórskich i toruńskich pielgrzymkach, a więc kiedy pojawił się „Nasz Dziennik”, trudno było się nim nie zainteresować.

Jaka podejmowana na naszych łamach tematyka najbardziej Państwa interesuje?

– Cenimy sobie przede wszystkim to, że „Nasz Dziennik” aktywnie włącza się w dzieło Nowej Ewangelizacji, by prawda o Jezusie Chrystusie dotarła „aż po krańce ziemi”. W łączności z Ojcem Świętym, z całym Kościołem, księżmi biskupami, duchowieństwem prowadzicie nas, Czytelników, drogami świętości.

Interesuje nas również bardzo podejmowana w „Naszym Dzienniku” problematyka społeczno-polityczna. Cieszą wszelkie artykuły pokazujące autentyczną polską kulturę. Oby było ich jak najwięcej. Cenne jest również poświęcanie miejsca problemom naszej młodzieży.

Uważamy za ważne mocne promowanie polskiej przedsiębiorczości, polskich firm. Przez wywiady i reportaże „Nasz Dziennik” uczy ludzi, jak godziwie zarabiać pieniądze, podaje dobre przykłady. W wydaniach weekendowych, w których przydałoby się może trochę więcej relaksu, więcej radości, cenimy stałe rubryki z opiniami znanych ludzi, komentarze na polskie tematy. Na pewno trzeba też pokazywać nowości wydawnicze.

Są Państwo właścicielami znanego pensjonatu „Rezydencja Piastowska” w Szklarskiej Porębie. Czy wśród swoich gości promują Państwo „Nasz Dziennik”?

– Oczywiście, że tak! „Nasz Dziennik” wyłożony jest na stolikach. Wielu gości jeszcze przed śniadaniem przychodzi tutaj, aby poczytać właśnie tę gazetę.

W jeleniogórskim Kole Radia Maryja „Nasz Dziennik” także z pewnością jest obecny.

– Często odbywają się rozmowy, dyskusje o publikowanych na łamach „Naszego Dziennika” artykułach. Zachęcamy także do włączania się w podejmowane na łamach różne inicjatywy.

Jakich argumentów używają Państwo, by zachęcić kogoś do lektury?

– Podkreślamy przede wszystkim, że jest to w 100 proc. polska gazeta, a co się z tym wiąże – polskie patrzenie na rzeczywistość.

Dziękuję za rozmowę.

Marek Zygmunt

Nasz Dziennik