logo

Protesty w wielu miastach Polski

Sobota, 19 lipca 2025 (19:07)
Aktualizacja: Sobota, 19 lipca 2025 (19:21)

Zamknięcia granic z Litwą, Ukrainą, Białorusią
i ze Słowacją dla nielegalnej migracji domagała
się Konfederacja, która w sobotę w całym kraju zorganizowała manifestacje „Stop imigracji!”.
W wielu miastach środowiska lewicowe zorganizowały kontrmanifestacje.

– Bez zamknięcia Polski dla nielegalnej imigracji,
bez rozpoczęcia akcji deportacyjnej, bez wyrzeczenia
się poprawności politycznej, bez doposażenia Straży Granicznej i sił odpowiedzialnych za kontrolę legalności pobytu i bez kontroli rynku pracy bezpieczeństwo będzie ulegać stopniowemu pogorszeniu. Ta polityka musi się zmienić – powiedział przed rozpoczęciem manifestacji
w Białymstoku jeden z liderów Konfederacji Krzysztof Bosak.

Mówiąc o sytuacji na wschodniej granicy, polityk Konfederacji stwierdził, że nielegalni migranci przekraczający granicę są coraz bardziej agresywni.
– Próbują ranić naszych żołnierzy – powiedział do zgromadzonych. Domagał się też dymisji rządu Donalda Tuska, zamknięcia granic z Litwą, Ukrainą, Białorusią
i ze Słowacją dla nielegalnej migracji i tego, aby żołnierze mieli prawo strzelać do przekraczających wbrew prawu granice.

W Toruniu lider Konfederacji, prezes Nowej Nadziei Sławomir Mentzen wskazał, że sobotnia pikieta jest protestem przeciwko wszystkim migracjom, legalnym
i nielegalnym. – Żadnych masowych migracji w Polsce, żadnych imigrantów tutaj nie chcemy. Polska jest krajem dla Polaków, jesteśmy cywilizowanym narodem i chcemy bezpieczeństwa i spokoju – zaznaczył.

Dodał, że aktualnie Polska jest „jeszcze jednym
z najbezpieczniejszych miejsc w całej Europie”. – Mamy trzy razy mniej przestępstw niż na Zachodzie. Oni od nas powinni się uczyć, co robić, żeby mieć bezpieczeństwo
na ulicach, a recepta jest prosta, nie wpuszczać ludzi
z Azji czy Afryki i wtedy jest bezpiecznie. Dochodzi do coraz większej liczby przestępstw, morderstw oraz gwałtów – podkreślił.

Przed rozpoczęciem toruńskiej manifestacji kilkuset
jej uczestników uczciło chwilą ciszy pamięć 24-letniej Klaudii K., która w czerwcu została zamordowana
przez 19-letniego Wenezuelczyka.

W Rzeszowie manifestujący, według policji ponad
200 osób, zgromadzili się przed urzędem wojewódzkim.
Były osoby w różnym wieku, także rodziny z dziećmi. Część uczestników ubrana była na czarno. Wielu trzymało flagi narodowe oraz transparenty.

W Lublinie, według organizatorów, zgromadziło się około 500 osób. W ocenie lubelskiej policji pikieta przebiegła spokojnie, bez incydentów.

Kilkaset osób zgromadziło się też w Bielsku-Białej. Organizatorzy zbierali podpisy poparcia pod inicjatywą kierowaną do bielskiej rady miejskiej, aby przyjęła uchwałę przeciwko przyjęciu nielegalnych imigrantów w Bielsku-
-Białej oraz za likwidacją centrum integracji cudzoziemców. Do stolika ustawiła się kolejka.

W Warszawie w demonstracji wzięło udział kilka tysięcy osób. Do zgromadzonych przemawiał m.in. poseł Konfederacji Przemysław Wipler. – Spotkaliśmy się tutaj
w wakacyjnym czasie, ponieważ dla przemytników,
dla tych, którzy nielegalnie przerzucają ludzi do Europy, przerzucają nielegalne ludzi do Polski, nie ma wakacji. Proceder, który ma miejsce, odbywa się na coraz
większą skalę. Wynika to z tego, że Polska jest
coraz zamożniejszym krajem. Jest krajem coraz atrakcyjniejszym, jest krajem, o życiu w którym marzą miliardy ludzi w bardzo biednych miejscach na świecie 
– powiedział.

Kilkanaście osób związanych ze skrajnie lewicowymi środowiskami próbowało sprowokować uczestników demonstracji.

W Krakowie, na Rynku Głównym przy pomniku Adama Mickiewicza, członkowie Konfederacji oraz mieszkańcy sprzeciwiający się imigracji rozpoczęli demonstrację minutą ciszy. Przypominając historię Klaudii z Torunia, bestialsko zamordowanej przez Wenezuelczyka, pytali „ile jeszcze Klaudii musi zginąć, żeby rząd przejrzał na oczy”. Wykrzykiwali hasła: „Tu jest Kraków, nie Bruksela,
imigracji się nie wspiera”, „Murem za polskim mundurem”, „Płaczą Niemcy, płacze Francja, tak się kończy tolerancja”, „Szczelne granice, bezpieczne granice”. Wśród demonstrujących byli kibice, którzy śpiewali:
„Donald matole, twój rząd obalą kibole”. Uczestnicy wydarzenia mieli ze sobą biało-czerwone flagi.

Na Rynku w Katowicach w manifestacji o charakterze antymigranckim wzięło udział, według policji, ok. 3 tys. osób. Większość demonstrantów stanowili mężczyźni,
w tym kibice różnych klubów piłkarskich. 

We Wrocławiu protestujący przed siedzibą Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego rozpoczęli zgromadzenie od minuty ciszy dla zamordowanej w Toruniu 24-letniej kobiety
i śmiertelnie ugodzonego nożem 41-letniego mężczyzny
w Nowem (woj. kujawsko-pomorskie). 

W Łodzi manifestacja zorganizowana przez Konfederację odbyła się w pasażu im. Schillera, gdzie w samo południe zgromadziło się kilkaset osób z biało-czerwonymi flagami, w tym przedstawiciele Klubów „Gazety Polskiej”. Tuż po rozpoczęciu pierwszego wystąpienia, po drugiej stronie ulicy rozpoczęła się kontrmanifestacja. Grupa młodych ludzi, określająca się jako ruch antyfaszystowski,
z banerem „Rasizm za burtę” próbowała zakłócić wydarzenie, wznosząc okrzyki przez megafon.
Obie grupy zostały oddzielone przez policjantów.

Konfederacja w Opolu ograniczyła się do wiecu na Rynku stolicy regionu. Kilkaset metrów od Rynku przeciwko – jak to określono – „faszyzacji Polski” manifestowała grupa ludzi mających plakaty z hasłami: „W Opolskim faszyzm nie przejdzie”, „Stop faszyzacji Polski”.

W Kielcach manifestacja „Stop imigracji” odbyła się
przed budynkiem Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wzięło w niej udział około 150 osób. 

Protest w Gdańsku początkowo odbył się na Targu Węglowym, przed Zespołem Przedbramia. Wzięło w nim udział kilkuset uczestników, m.in. sympatyków Ruchu Narodowego, Młodzieży Wszechpolskiej i kibiców
Lechii Gdańsk.

W Szczecinie manifestacja rozpoczęła się w południe
przed magistratem uczczeniem minutą ciszy śmierci
24-letniej Klaudii z Torunia. Działacze Ruchu Narodowego poinformowali o swoim sprzeciwie wobec powstania centrum integracji cudzoziemców na szczecińskim Pogodnie. Zachęcali do podpisywania petycji w tej sprawie. Manifestanci trzymali transparenty z hasłami: „Szczecin przeciwko imigracji”, „Chcemy być bezpieczni”.

W Poznaniu na pl. Mickiewicza zebrała się grupa około
200 osób. Byli wśród nich ludzie w każdym wieku,
w tym seniorzy i rodziny z dziećmi. Spora część trzymała biało-czerwone flagi.

AB, PAP