Podkarpackie: W weekend doszło do 215 pożarów traw
Do 215 pożarów traw na łąkach, polach, nieużytkach wyjeżdżali w miniony weekend podkarpaccy strażacy. Ogień zniszczył prawie 60 hektarów – poinformował dzisiaj rzecznik podkarpackich strażaków st. bryg. Marcin Betleja.
Dodał, że w gaszenie tych pożarów zaangażowanych było ponad 2 tys. strażaków ochotniczych straży pożarnych i Państwowej Straży Pożarnej z regionu.
– W tym miesiącu, a jest dopiero połowa marca, wyjeżdżaliśmy już do blisko 750 pożarów traw. Ogień zniszczył blisko 190 hektarów ziemi. Nikt nie został ranny – przekazał st. bryg. Betleja.
Podał też, że w analogicznym okresie ubiegłego roku, czyli od 1 do 16 marca, pożarów traw w regionie było znacznie więcej, bo 875, w których spłonęło 481 hektarów ziemi. Dwie osoby zostały ranne.
– W ubiegłym roku, w związku z tym, że nie było śniegu, podpalanie traw zaczęło się wcześniej, bo już w lutym – przekazał strażak. Dodał, że od początku roku do 16 marca 2025 r. podkarpaccy strażacy wyjeżdżali do 1355 pożarów, a ogień zniszczył 610 hektarów ziemi.
Starszy bryg. Betleja przypomniał, że podpalanie traw jest zabronione i grozi za to grzywna, areszt, nawet więzienie, a rolnikom, którzy stosują ten proceder, odbierane są unijne dopłaty.
– Pożary traw są bardzo niebezpieczne. Rozprzestrzeniają się dosłownie z prędkością wiatru. Zagrażają życiu, zdrowiu, stwarzają zagrożenie dla lokalnego ekosystemu, niszczą środowisko, dewastują ziemię – podkreślił rzecznik podkarpackich strażaków.
APW, PAP

