Duszpasterz trzeźwości: Zabijamy się na raty
Szukając ucieczki od problemów, sięgamy po alkohol, zabijając się tym samym na raty – uważa ks. Marek Dziewiecki, psycholog i członek Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, który skomentował dane na temat ilości wydawanych pieniędzy na zakup alkoholu. 15 kwietnia przypada Światowy Dzień Trzeźwości.
Z ostatnich danych opublikowanych w Gminnym Programie Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii dla Gminy Miasta Radomia na lata 2026-2029, wynika, że mieszkańcy miasta na alkohol wydali w ostatnim okresie prawie 270 mln zł. Dla porównania, w 2020 roku było to 237 mln zł.
Ksiądz Dziewiecki zaapelował, aby nie skupiać się na objawach kryzysu, lecz trzeba szukać przyczyn.
– Jesteśmy coraz mniej szczęśliwi. Więcej małżeństw znajduje się w rozsypce, młodzież ucieka od życia w świat wirtualny, bo jest za mało kochana, i nie ma wsparcia rodziców. I w takiej rzeczywistości szukamy ucieczki, czyli sięgamy po alkohol – podkreślił duszpasterz.
15 kwietnia przypada Światowy Dzień Trzeźwości. Lekarz Paweł Szybisty z Klinicznego Oddziału Wewnętrznego I Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego zwraca uwagę, że już po kilku minutach od spożycia, alkohol trafia do krwiobiegu i oddziałuje na ośrodkowy układ nerwowy, wpływając m.in. na koncentrację, refleks i ocenę sytuacji. Długotrwałe spożywanie może prowadzić do rozwoju uzależnienia oraz poważnych konsekwencji zdrowotnych.
– Nie ma bezpiecznej ilości alkoholu – każda, nawet najmniejsza ilość działa uszkadzająco na komórki i narządy, prowadząc do rozstroju zdrowia” – przestrzega Paweł Szybisty.
W Polsce wiek, w którym młodzi ludzie po raz pierwszy sięgają po alkohol gwałtownie się obniża. Średni wiek inicjacji alkoholowej w Polsce to ok. 12-14 lat.
APW, KAI

