logo

Prezydent: Nie postawiłbym środków finansowych na to, że PiS się rozpadnie

Piątek, 17 kwietnia 2026 (22:09)
Aktualizacja: Sobota, 18 kwietnia 2026 (08:43)

Prezydent Karol Nawrocki nie postawiłby środków finansowych na to, że PiS się rozpadnie. 

Zapytany w piątek wieczorem w Kanale Zero, czy PiS się rozpada, Prezydent zaznaczył, że zawsze pozostawał „daleko od pragmatyki takiej typowo partyjnej”, nigdy nie był członkiem żadnej partii, i że oczywiście „zna ruchy na scenie politycznej”, ale „nie przeżywa ich zanadto”, bo ma wiele innych zadań.

– Myślę, że już było wielu, którzy wieszczyli koniec Prawa
i Sprawiedliwości, więc jeśli miałbym postawić jakiekolwiek środki finansowe albo swoje słowo na to, czy się [PiS] rozpada, to powiedziałbym oczywiście, że się nie rozpada 
– stwierdził Karol Nawrocki.

Dodał, że „czyta to, co się dzieje, jako próbę poszukiwania pewnego nowego umiarkowanego elektoratu i dyskusję wewnątrz partii politycznej”.

Zapytany, czy postawiłby pieniądze na to, że Mateusz Morawiecki nie opuści PiS, odpowiedział, że „to są dywagacje”, do których jest mu „z całą pewnością daleko”. Prezydent zauważył, że Morawiecki i osoby, które z nim współpracują, np. posłowie PiS Szymon Szynkowski
vel Sęk i Marcin Horała, z którymi – jak zaznaczył – on też współpracuje, to są „bardzo zdolne osoby z bardzo dużą energią, także do zajmowania się sprawami państwowymi”.

– Więc oczywiście jest ogromny potencjał w tych indywidualnościach, w tych osobach, ale to, co się stanie, to już jest kwestia typowo partyjna, typowo polityczna,
ja nie postawiłbym środków finansowych na to, że PiS się rozpadnie. Myślę, że będzie silne i mocne – zaznaczył Karol Nawrocki.

Na uwagę, że nie chciał, aby poseł PiS, kandydat partii na przyszłego premiera, Przemysław Czarnek, został szefem jego kancelarii, i zapytany, czy nie będzie miał problemu
z tym, gdyby na przykład został on szefem rządu, Prezydent odpowiedział, że nie. Dodał, że oczywiście uznaje, iż Czarnek i „jako minister edukacji, i jako wojewoda, i jako profesor, i jako polityk to jest bardzo zdolna, wyjątkowo zdolna osoba”.

– Oczywiście kandydowanie na urząd premiera i ta energia, z którą idzie w tym kierunku Przemysław Czarnek, daje nadzieję, że będzie przyszłym premierem. Ja z tym nie będę oczywiście miał żadnego problemu – podkreślił Prezydent.

AB, PAP