Do PIP wpłynęło w tym roku 800 skarg dotyczących urlopów wypoczynkowych
W ciągu ostatnich sześciu lat do Państwowej Inspekcji Pracy wpłynęło blisko 7 tys. skarg dotyczących urlopów wypoczynkowych. W samym 2026 r. było ich 800. Do 30 września pracodawcy powinni udzielić pracownikom zaległych urlopów,
w przeciwnym razie popełniają wykroczenie.
Zgodnie z ustawą pracodawca ma obowiązek udzielić pracownikowi urlopu w tym roku kalendarzowym,
w którym uzyskał on do niego prawo. Urlopu niewykorzystanego do końca roku należy udzielić najpóźniej do 30 września następnego roku kalendarzowego.
Ta data nie dotyczy urlopu na żądanie, który można
wziąć cztery razy w roku. Jeśli pracownik nie wykorzysta tych dni do końca roku, nie przechodzą one na kolejny.
Według orzecznictwa Sądu Najwyższego pracodawca
może wysłać pracownika na zaległy urlop wypoczynkowy nawet wtedy, gdy ten nie wyraża na to zgody. Natomiast nieudzielenie pracownikowi urlopu jest wykroczeniem
z Kodeksu pracy zagrożonym grzywną od tysiąca
do nawet 60 tys. zł.
Jak poinformowała PAP Państwowa Inspekcja Pracy,
w ciągu ostatnich 6 lat wpłynęło blisko 7 tys. skarg dotyczących problematyki urlopów wypoczynkowych. Najwięcej było ich w 2021 r., a najmniej – w 2023 r.
Z kolei do końca lipca 2026 r. zarejestrowano około
800 skarg, co stanowi 54 proc. liczby skarg odnotowanych w poprzednim roku.
Zgłoszenia dotyczą przede wszystkim nieprawidłowości związanych z udzielaniem urlopów wypoczynkowych
(około 3,6 tys).
Naruszenia dotyczyły najczęściej obowiązku udzielenia pracownikowi urlopu wypoczynkowego w roku kalendarzowym, w którym nabył do niego prawo,
a także nieprawidłowości związanych z udzielaniem
tzw. urlopu na żądanie.
Inspekcja wskazała, że od 2021 r. odsetek skarg uznawanych w całości lub w części za zasadne utrzymuje się na poziomie około 30 proc. W 2026 r. udział skarg uznanych za zasadne wynosi niemal 20 proc., przy czym ponad 16 proc. zgłoszeń pozostaje w toku rozpatrywania.
APW, PAP

