Szefowie MSZ Francji i Łotwy: To Putin stoi na przeszkodzie pokojowi
Główną przeszkodą dla pokoju na Ukrainie pozostaje Władimir Putin i nie ma żadnych oznak, by zmienił stanowisko – ocenili wczoraj szefowie MSZ Francji i Łotwy. Podczas spotkania w Rydze podkreślili potrzebę dalszej presji na Rosję, wzmocnienia sankcji i kontynuowania wsparcia dla Kijowa.
„Naszym wspólnym priorytetem jest osiągnięcie trwałego i sprawiedliwego pokoju na Ukrainie oraz powstrzymanie Rosji, ponieważ zapewni to najlepszą gwarancję bezpieczeństwa dla Europy i całego obszaru euroatlantyckiego” – zadeklarowali ministrowie spraw zagranicznych Francji Jean-Noël Barrot oraz Łotwy Baiba Braże.
Według łotewskiej minister obecnie, w związku z wysiłkami na rzecz pokoju na Ukrainie, „nie widać sygnałów, by Rosja była gotowa do zmiany swojego stanowiska, ale przeciwnie: dąży do realizacji celów strategicznych,
tj. podporządkowania Ukrainy i zniszczenia ukraińskiej suwerenności, a także rozpadu NATO w celu rewizji europejskiej architektury bezpieczeństwa”.
Wizyta szefa francuskiej dyplomacji odbyła się w związku z obchodzoną w styczniu 105. rocznicą uznania niepodległości Łotwy przez społeczność międzynarodową po I wojnie światowej.
Rząd w Rydze przypomniał, że Francja nigdy nie uznała sowieckiej okupacji łotewskiego terytorium, która rozpoczęła się w 1940 r., podczas II wojny światowej, i trwała przez ponad pół wieku do początku lat 90., czyli do czasu rozpadu ZSRS i wyjścia z Łotwy ostatnich oddziałów Armii Czerwonej.
APW, PAP

