logo

Trump pozostawił reżim w Wenezueli

Piątek, 16 stycznia 2026 (21:11)
Aktualizacja: Sobota, 17 stycznia 2026 (09:24)

Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek, że zdecydował się na współpracę z przedstawicielami reżimu w Caracas, a nie na oddanie władzy wenezuelskiej opozycji, ponieważ wyciągnął lekcje z obalenia reżimu Saddama Husajna w Iraku.

Zapewnił jednak, że jest pod wielkim wrażeniem liderki opozycji Marii Coriny Machado.

Trump odpowiedział w ten sposób na pytanie, dlaczego postawił na współpracę w Wenezueli z Delcy Rodríguez, zamiast z liderką opozycji Marią Coriną Machado, cieszącą się poparciem Wenezuelczyków.

- Cóż, jeśli pamiętacie miejsce zwane Irakiem, gdzie wszyscy zostali zwolnieni: policja, generałowie, wszyscy zostali zwolnieni, i z tego powstał ISIS (organizacja terrorystyczna Państwo Islamskie – PAP). Zamiast po prostu robić z nimi interesy, oni stali się ISIS. Więc pamiętam o tym – tłumaczył Trump.

Odnosząc się jednak do swojego czwartkowego spotkania z Machado, zaznaczył, że ma do niej wielki szacunek. Podkreślił, że ona też go bardzo szanuje, ponieważ przekazała mu swoją Pokojową Nagrodę Nobla. 

JG, PAP