logo

UE/ Premier Czech: System ETS niszczy nasz przemysł

Czwartek, 12 lutego 2026 (12:29)
Aktualizacja: Czwartek, 12 lutego 2026 (12:51)

Musimy zrewidować system handlu uprawnieniami do emisji ETS, bo inaczej będziemy spotykać się
w kółko – powiedział w czwartek na naradzie unijnych przywódców premier Czech Andrej Babiš. Według niego 63 proc. zysku z uprawnień trafia do USA i Wielkiej Brytanii. ETS niszczy nasz przemysł 
– ocenił.

Babiš oświadczył też, że UE powinna mieć jednolity rynek energii. Poparł w ten sposób postulat francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona, który jako pierwszy zaproponował wspólne regulowanie cen dla przemysłu. Czeski premier spotkał się z prezydentem Macronem
w Pałacu Elizejskim w przeddniu nieformalnego spotkania unijnych liderów na zamku w Alden Biesen w Belgii,
które jest poświęcone utrzymaniu konkurencyjności gospodarki UE.

– Rozmawialiśmy dwie godziny przy kolacji. Francja do końca ubiegłego roku dotowała energię i jej cena wynosiła 50 euro, a w Czechach płacimy 110 euro. Musimy mieć jednolity rynek energii – zaznaczył Babiš w Alden Biesen.

– Uprawnienia ETS niszczą nasz przemysł – dodał. – Dwa lata temu, w 2024 r., odbyła się konferencja branżowa.
I co się stało przez dwa lata? Nic. Straciliśmy 10 proc. mocy produkcyjnych przemysłu. Więc tylko słowa, konferencje i żadnych działań – wskazał premier Czech.

– Jedyne, co musimy zrobić, to zrewidować system uprawnień ETS – zaakcentował. – W przeciwnym razie będziemy się spotykać w kółko – powiedział. – Możemy mówić o konkurencyjności, rynku wewnętrznym, inwestycjach, pieniądzach. Ale to jedyny sposób,
aby natychmiast uratować przemysł – zwrócił uwagę
szef czeskiego rządu.

AB, PAP