logo

Statnews: Irańska broń biologiczna może stać się celem przypadkowego ataku

Czwartek, 26 marca 2026 (21:44)
Aktualizacja: Piątek, 27 marca 2026 (07:39)

Laboratoria z bronią biologiczną, nad którą Iran pracuje od dziesięcioleci, mogą stać się niezamierzonym celem ataku amerykańsko-
-izraelskiego – twierdzi renomowany amerykański portal medyczny Statnews. Według niego uwolnione patogeny, celowo lub przypadkowo, będą znacznie bardziej zabójcze niż COVID-19.

Wojna z Iranem skupiła uwagę świata na broni jądrowej i ropie naftowej. Istnieje jednak trzecia kategoria zagrożeń, na którą Stany Zjednoczone są znacznie mniej przygotowane, niż większość ludzi zdaje sobie sprawę – twierdzi portal. Iran, co jest wielce prawdopodobne, posiada potencjał do produkcji broni biologicznej i takie stanowisko zajmuje od wielu lat administracja USA.

W najnowszym raporcie amerykański Departament Stanu oświadczył, że Iran „zachowuje elastyczność w wykorzystywaniu, na żądanie przywódców, badań w celu produkcji śmiercionośnych środków broni biologicznej”.

Podobną ocenę wydał przed trwającą wojną amerykański wywiad, który uznał, że Iran „najprawdopodobniej zamierza kontynuować badania nad środkami chemicznymi i biologicznymi w celach ofensywnych”. Ale również wcześniej, bo w 2019 r., przed rozwojem irańskiego programu broni chemicznej i biologicznej przestrzegała agencja United Against Nuclear Iran.

Waszyngtońska organizacja pozarządowa Foundation for Defense of Democracies (FDD) informowała w styczniu, że reżim podczas tegorocznych represji mógł użyć trujących chemikaliów przeciwko irańskim protestującym.

W przypadku Iranu problemem jest to, że laboratoria, w których prowadzone są prace nad tą bronią, znajdują się w budynkach uniwersytetów powiązanych z wojskiem, w ośrodkach badawczych powiązanych z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej oraz w instytucjach farmaceutycznych i biotechnologicznych podwójnego zastosowania, na co przed trzema dniami zwrócił uwagę brytyjski think tank Royal United Services Institute (RUSI).

Niektóre z tych obiektów już były celem ataków amerykańsko-izraelskich. Według Statnews „nie dysponujemy wiarygodnymi danymi na temat tego, jaki materiał biologiczny znajdował się w atakowanych miejscach, co zostało zniszczone, a co rozproszone, ani na jakie zagrożenia narażone są obecnie okoliczne obszary”.

Stany Zjednoczone mogą nie wiedzieć, w co trafiły ich pociski, nie wiedzą również, co się dzieje z wyprodukowanymi już patogenami, czy są przenoszone w inne miejsca, czy leżą rozrzucone wśród ruin zniszczonych budynków.

Pod koniec grudnia ubiegłego roku emigracyjny serwis Iran International przestrzegał, powołując się na źródła wojskowe, że „Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) opracowuje głowice biologiczne i chemiczne dla rakiet balistycznych dalekiego zasięgu, a działania te przyspieszyły w ostatnich miesiącach w związku z obawami Teheranu o możliwość kolejnej bezpośredniej konfrontacji z Izraelem i Stanami Zjednoczonymi”.

Konsekwencje użycia takiej broni, czy nawet niekontrolowanego uwolnienia patogenów z fiolek byłyby nieporównywalne ze szkodami, jakie może przynieść zakłócenie rynków ropy naftowej, czy jakie przyniósł COVID-19. Ten ostatni, choć nie był zoptymalizowany pod kątem śmiertelności, pozbawił życia tysiące osób, przy okazji wypompowując dziesiątki bilionów dolarów z globalnej gospodarki – twierdzą eksperci.

APW, PAP